Sport.pl

Jagiellonia. Krzysztof Król odchodzi do Chicago Fire

- Na 99 procent odchodzę z Jagiellonii.Z tego co wiem wszystko zostało już dopięte między klubami kilka dni temu. Zostały jakieś drobne sprawy papierkowe - mówi Krzysztof Król obrońca Jagiellonii Białystok
Paweł Orpik: Jak spędziłeś przerwę w treningach Jagiellonii?

Krzysztof Król*: - Dobrze wypocząłem. Byłem z dziewczyną w Kanadzie, a ostatnich kilka dni w Chicago.

Odchodzisz do Chicago Fire?

- Tu na trening wróciłem dziś prosto z Chicago. Na 99 procent odchodzę z Jagiellonii.Z tego co wiem wszystko zostało już dopięte między klubami kilka dni temu. Zostały jakieś drobne sprawy papierkowe. Jadę jeszcze z białostocką drużyną do Grodziska Wielkopolskiego, ale myślę, że najpóźniej w środę, może w czwartek, opuszczę Jagiellonię. Zostanę wypożyczony do Chicago na rok z opcją pierwokupu.

W Chicago już trenowałeś?

- Oni zaczynają treningi dopiero na początku lutego, ale byłem tam zobaczyć jakie są warunki, stadion, miasto.

Jak doszło w ogóle do rozmów na temat twego przejścia do USA?

- Trochę w tym zasługi Tomka Frankowskiego, który był tam wcześniej. W Chicago szukali lewego obrońcy i Tomek polecił mnie. Mają do niego zaufanie, więc skontaktowali się ze mną. Porozmawiałem z Tomkiem, też mu ufam, dowiedziałem się, że poziom nie jest wcale taki zły. Zdecydowałem się, że przechodzę do Chicago. Chciałbym spróbować czegoś nowego, głównie dlatego, że przez ostatnie pół roku nie grałem w Jagiellonii. To był naprawdę ciężki okres, miałem problem z trenerem i chciałbym od tego już odpocząć. Cały czas ławka, nie podobało mi się to. Myślę, że takie wypożyczenie jest bardzo dobrym rozwiązaniem.

Z trenerem Michałem Probierzem próbowałeś rozmawiać co musisz poprawić by grać?

- Sam wiem dobrze czego mi brakuje, co muszę poprawiać. A skoro trener wyraził zgodę na transfer, to widocznie też uważa, że będzie lepiej jak odejdę.

O amerykańskiej lidze są różne opinie, dużo jest negatywnych.

- Tomek Frankowski tam był i mówi, że wcale nie jest źle. Teraz dwóch zawodników odeszło do ligi francuskiej za niemałe pieniądze. Jeśli ktoś jest naprawdę dobry, to także z ligi amerykańskiej może się wypromować do lepszej ligi.

Od razu po zakończeniu grania w Polsce udałeś się jednak do Włoch.

- Byłem w Palermo. To teraz bardzo dobra drużyna i wydaje mi się, że na dzisiaj nie miałbym szans na grę w niej. Druga sprawa jest taka, że tam sezon trwa niemal non stop. Nie ma przerwy, jak u nas. Tym trudniej byłoby mi teraz rywalizować z dobrymi zawodnikami, kiedy drużynie idzie doskonale w Serie A. Ponadto nie znam szczegółów rozmów menedżera, więc nie wiem dokładnie jak było.

* lewy obrońca w lutym skończy 23 lata; przed poprzednim sezonem zasilił Jagiellonię, opuszczając Hiszpanię; w tym sezonie stracił miejsce w podstawowym składzie; we wrześniu podpadł trenerowi swoim zachowaniem i został nawet odsunięty do Młodej Ekstraklasy

Wielkie wzmocnienie Jagiellonii. Rafał Grzyb zasili szeregi białostoczan »


Więcej o: