Sport.pl

Troje łyżwiarzy na igrzyska

Najprawdopodobniej aż troje specjalistów w ściganiu się na krótkim torze z białostockiej Juvenii wystartuje w lutym na Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver. Na razie jednak nasi łyżwiarze skupiają się na występie w mistrzostwach Europy
Pod koniec listopada Międzynarodowa Unia Łyżwiarska (ISU) opublikowała listy kwalifikacyjne na Igrzyska Olimpijskie w Vancouver. Wówczas okazało się, że Polska może wysłać do Kanady dwójkę specjalistów w short-tracku. Z zastrzeżeniem jednak, że zawodniczka będzie mogła wystartować na wszystkich trzech dystansach (500 m, 1000 m, 1500 m), a zawodnik tylko na jednym (1500 m). Władze Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego złożyły odwołanie.

- Napisaliśmy je, gdyż wśród kobiet jedna zawodniczka wywalczyła kwalifikację na dystansie 500 m, a druga na 1000 oraz 1500 m. Dostaliśmy pozytywną odpowiedź na nasze pismo - wyjaśnia Janusz Bielawski, twórca białostockiego ośrodka łyżwiarskiego i wiceprezes PZŁS, odpowiedzialny za tor krótki. - Tym samym w Vancouver w wyścigach na 500 m będzie rywalizować Patrycja Maliszewska, a na 1000 oraz 1500 m Paula Bzura.

Z kolei polski łyżwiarz na igrzyskach może wystartować tylko na dystansie 1500 m. Kto nim będzie, okaże się po mistrzostwach Europy, które w piątek rozpoczynają się w Dreźnie. O miejsce w reprezentacji na olimpiadę walczą Bartosz Konopko, Jakub Jaworski oraz Dariusz Kulesza. Ostatni z łyżwiarzy, olimpijczyk z Turynu, na imprezę do Niemiec jednak nie jedzie.

- Darek jest trochę przeziębiony i nie było sensu, żeby jechał, tym bardziej że podczas naszych wewnętrznych eliminacji spisał się słabiej niż Jaworski i Konopko. To jednak nie oznacza, że nie ma on już szans na wyjazd do Vancouver. Wszystkie decyzje zapadną po mistrzostwach Europy - utrzymuje Bielawski. - Na co możemy liczyć podczas mistrzostw Europy, nie chciałbym mówić. Ale nastroje wśród łyżwiarzy są bojowe i liczymy na dobry występ.