Rywalki to zagadka. Białostockie siatkarki podejmą Centrostal

W pierwszym meczu sezonu zaliczyły blamaż. Dziś liczą na rehabilitację. Białostockie siatkarki podejmą Centrostal Bydgoszcz. - Chyba gorzej niż w pierwszym meczu być nie może - uśmiecha się środkowa Dominika Kuczyńska
W poniedziałek siatkarki AZS-u Białystok przegrały w trzech setach w Łodzi z Organiką. Po tym występie w grze białostoczanek trudno doszukać się czegokolwiek pozytywnego.

- Stać nas na dużo więcej i mam nadzieję, że pokażemy to w kolejnych meczach - zapowiada jednak trener Wiesław Czaja.

O porażce na inaugurację ekstraklasy nie tak łatwo zapomnieć. Siatkarki cały czas zastanawiają się i szukają przyczyn, dlaczego zagrały aż tak słabo.

- Na pewno nie było jednego powodu, dlaczego zagrałyśmy tak słabo. Ale myślę, że jednym z nich było to, że w zasadzie do ostatniej chwili przed ligą w zespole było strasznie dużo zmian. Ponadto niektóre zawodniczki poprzez kontuzje wypadały na jakiś okres z gry, przede wszystkim nasza podstawowa rozgrywająca Magdalena Godos - wyjaśnia Kuczyńska, środkowa AZS-u. - Kolejna kwestia, która wpłynęła na naszą słabą postawę w Łodzi, to zdenerwowanie, jakie towarzyszyło pierwszemu meczowi w sezonie. Następna to być może zmęczenie po obozie, bo my przecież tydzień przed pierwszym meczem spędziliśmy na zgrupowaniu i może nastąpił jakiś przesyt siatkówką? Im dalej jednak od tego meczu w Łodzi, to trzeba go wyrzucić z głowy. Zresetować się i nie rozpamiętywać, bo to nie przyniesie dobrego efektu.

Mecz w Łodzi pokazał też, że w zespole ewidentnie brakuje drugiej środkowej prezentującej podobny poziom do Kuczyńskiej. Sinead Jack, która w meczu w Łodzi zagrała w podstawowym składzie jako środkowa, czyli na swojej nominalnej pozycji, spisała się słabo. Lepiej gra białostoczanek wyglądała, gdy na środek siatki z ataku przesunięta została Daiana Muresan. Najprawdopodobniej Rumunka również dziś zagra na tej pozycji.

- Rzeczywiście być może zagramy w takim ustawieniu i chociaż sama Daiana nie jest najszczęśliwsza z tego powodu, to lepiej się prezentuje na środku od Sinead. Całkiem fajnie spisuje się w bloku, a i w ataku nieźle - ocenia Kuczyńska, która do Białegostoku trafiła z zespołu z Bydgoszczy. W Centrostalu środkowa spędziła trzy lata. W ostatnich rozgrywkach zajęła z tą drużyną piąte miejsce w lidze.

- Na pewno z tego względu sobotni mecz będzie dla mnie szczególny, bo dla każdej zawodniczki występ przeciwko byłemu klubowi jest w pewnym sensie specjalny. Chociaż też jakoś strasznie się nie nastawiam na to spotkanie - stwierdza białostocka środkowa.

Oprócz Kuczyńskiej z drużyny po poprzednim sezonie odeszła też m.in. Monika Smak (Lokomotiv Baku). Do zespołu dołączyły za to reprezentantka USA 23-letnia Mary Spicer i Belgii 21-letnia Charlotte Leys, a z wypożyczenia do Trefla Sopot wróciła Monika Naczk. Mimo wcześniejszych zapowiedzi o rocznym urlopie w Centrostalu została natomiast doświadczona atakująca, wieloletni kapitan drużyny Ewa Kowalkowska.

- Siła naszego zespołu jest podobna jak w poprzednim sezonie - uważa Piotr Makowski, trener Centrostalu, który dopiero niedawno dołączył do drużyny, gdyż wcześniej jako drugi szkoleniowiec reprezentacji był na mistrzostwach świat w Japonii.

Bydgoszczanki mają już za sobą dwa mecze o stawkę. Na inaugurację rozgrywek ekstraklasy przegrały 0:3 z niezwykle silnym kadrowo beniaminkiem z Sopotu. Natomiast w środę poniosły porażkę 1:3 w rozgrywkach Pucharu CEV z Dynamem Krasnodar, trzeci zespół ligi rosyjskiej. Mimo przegranej w tych rozgrywkach bydgoszczanki zaprezentowały się z dobrej strony. Przede wszystkim rewelacyjnie spisywały się w obronie. Ponadto dobrze spisywały się w polu zagrywki.

- To były dobre strony naszej gry, ale są rzeczy, które trzeba jeszcze poprawiać. To przede wszystkim skuteczność ataku. Siatkarki Dynama zbyt często zatrzymywały nasze zawodniczki i to pojedynczym blokiem - analizuje Makowski. - Jeżeli natomiast chodzi o mecz w Białymstoku, to czeka nas trudny pojedynek. Wprawdzie zespół rywalek miał różne kłopoty podczas przygotowań do sezonu, ale to ich specjalność, a potem zawsze sobie radzi.

- Gorzej niż w Łodzi chyba zagrać już nie możemy i mam nadzieję, że zdobędziemy pierwsze punkty w sezonie - mówi Kuczyńska. - Chociaż też muszę przyznać, że rywalki to dla nas pewna zagadka, gdyż one nie rozegrały za wielu sparingów przed sezonem i ten materiał do analizy ich gry jest skromny.



Program spotkań 2. kolejki

Sobota : AZS Białystok - Centrostal Bydgoszcz (godz. 18, sala SP 50 przy ul. Pułaskiego), Gwardia Wrocław - Organika Budowlani Łódź, Stal Mielec - MKS Dąbrowa Górnicza.

Niedziela : Aluprof Bielsko-Biała - Muszynianka Muszyna.

Poniedziałek : TPS Rumia - Trefl Sopot.