Ślepska punkt, który cieszy

W naszej sytuacji i z przebiegu gry z punktu trzeba się cieszyć, chociaż też była duża szansa, aby wygrać to spotkanie - mówi Adam Aleksandrowicz, trener I-ligowego Ślepska. Siatkarze z Suwałk przegrali 2:3 na własnym boisku z Jokerem Piła, chociaż mieli dwie piłki meczowe
Jeszcze przed meczem z Jokerem wiadomo było, że nie będzie mógł zagrać kontuzjowany libero Ślepska Tomasz Łuczka, którego po raz kolejny zastąpił przyjmujący Sebastian Wójcik. Do końca nie było jasne, czy drużynie będzie mógł pomóc drugi rozgrywający Jacek Malczewski. Ostatecznie ten ostatni zagrał, ale nie był do końca pełnowartościowym zawodnikiem.

- Malczewski wchodził na zmiany tylko do drugiej linii, gdyż jego gra w bloku mogłaby tylko pogłębić kontuzję palców - mówi Aleksandrowicz. - Także pierwszy rozgrywający Łukasz Jurkojć nie był jeszcze w optymalnej formie, zagrał dopiero po przepracowaniu trzech pełnych treningów. Widać było, że nie jest w dyspozycji, jaką prezentował wcześniej [siatkarz miał niedawno wypadek samochodowy - red.].

Mimo tych kłopotów gospodarze mecz zaczęli bardzo dobrze. W pierwszym secie prowadzili różnicą nawet sześciu punktów (9:3, 10:4). Niestety, potem było gorzej. Nasi siatkarze popełniali coraz więcej błędów w przyjęciu i rywale odrabiali straty. Ostatecznie Ślepsk nie mógł zatrzymać rozkręcającego się Jokera i przegrał otwierającą partię do 20. Drugi set był najdłuższy w całym spotkaniu, a drużyny praktycznie grały punkt za punkt. Końcówka tym razem należała do gospodarzy. Z kolei trzecia odsłona okazał się jedną z najgorszych w tym sezonie ligowym podopiecznych Aleksandrowicza. Przegrana do 14 oddaje wszystko, co działo się na boisku.

- Byliśmy zdecydowanie gorsi w każdym elemencie gry od rywali - przyznaje Aleksandrowicz. - Oddaliśmy seta praktycznie bez walki. Natomiast szkoda było seta pierwszego, bo mieliśmy już sporą przewagę. Może rywale zaczęli lepiej zagrywać, ale przegraliśmy go głównie przez własne błędy i nieporozumienia.

Goście byli blisko wygrania za trzy punkty, w czwartym secie prowadzili już 21:18. Wtedy wspaniałą końcówką popisał się Łukasz Kaczorowski, który jeszcze w poprzednim sezonie był zawodnikiem Jokera. Atakujący Ślepska, który w tym spotkaniu z konieczności musiał grać na przyjęciu, popisał się skuteczną zagrywką.

- Tak naprawdę to wygranie tego seta i zdobyty punkt w meczu zawdzięczamy Łukaszowi, który na przyjęciu po raz ostatni grał chyba w wieku juniora. Praktycznie po jego zagrywce zdobyliśmy trzy punkty i to zadecydowało, że wygraliśmy i doprowadziliśmy do remisu - chwalił swego zawodnika Aleksandrowicz.

Z kolei w tie-breaku od początku gospodarzom nie układało się najlepiej, przegrywali już 8:11. Dopiero po czasie wziętym przez Aleksandrowicza Ślepsk zdobył pięć punktów z rzędu. Niestety, przy stanie 14:12 suwałczanie nie wykorzystali dwóch piłek meczowych.

- Po prostu nie mogliśmy skończyć swoich ataków. Ale i tak z punktu trzeba się cieszyć, chociaż była szansa, aby wygrać to spotkanie - kończy Aleksandrowicz.

Sobotnie spotkanie było ostatnim z pierwszej rundy rozgrywek. Za tydzień meczem wyjazdowym z BBTS-em Bielsko-Biała suwałczanie rozpoczną rewanże.



Ślepsk Suwałki - Joker Piła 2:3

Sety : 20:25, 30:28, 14:25, 25:23, 14:16.

Ślepsk : Jurkojć, Krzysiek, Skrzypkowski, Pink, Rudzewicz, Rakickas, Wójcik (libero) oraz Dziurkowski, Kaczorowski, Malczewski, Gołębski.

Inne wyniki 13. kolejki

Pekpol Ostrołęka - Jadar Radom 3:0, MOS Będzin - Trefl Gdańsk 0:3, Energetyk Jaworzno - Avia Świdnik 3:0, Stal Nysa - GTPS Gorzów Wielkopolski 2:3, Orzeł Międzyrzecz - BBTS Bielsko-Biała 1:3. Pauzował SMS I Spała.

Tabela I ligi

1. Trefl Gdańsk122529:17
2. Ślepsk Suwałki 12 25 30:18

3. BBTS Bielsko-Biała122531:20
4. Jadar Radom122430:19
5. GTPS Gorzów Wlkp.122431:20
6. Joker Piła122128:22
7. Stal Nysa122126:21
8. Pekpol Ostrołęka121926:23
9. MOS Będzin121824:23
10. Avia Świdnik121317:27
11. Energetyk Jaworzno121217:28
12. Orzeł Międzyrzecz12713:32
13. SMS I Spała1204:36
Cztery ostatnie zespoły będą walczyć o utrzymanie.