Jagiellończycy grali w reprezentacjach

Dziewięciu zawodników Jagiellonii w ostatnich dniach przebywało na zgrupowaniach różnych reprezentacji. Trzech z nich po rozegraniu spotkań w narodowych barwach już może wrócić do Białegostoku
W piątkowy wieczór reprezentacja Polski zmierzyła się w towarzyskim meczu na wyjeździe z Litwą. Biało-czerwoni przegrali 0:2, ale Grzegorz Sandomierski ani razu nie musiał wyciągać piłki z siatki. Bramkarz Jagiellonii nie zagrał bowiem w tym spotkaniu (ma wystąpić we wtorek w meczu z Grecją). Ze zwycięstwa cieszyli się więc Litwini z Jagiellonii: Tadas Kijanskas (zagrał cały mecz na lewej obronie) oraz Andrius Skerla (wystąpił w pierwszej połowie na środku defensywy). Przed zespołem naszych wschodnich sąsiadów teraz zdecydowanie ważniejsze spotkanie, gdyż we wtorek zmierza się z Hiszpanią w eliminacjach do mistrzostw Europy. Mecz o taką stawkę ma już za sobą Robert Arzumanjan. Obrońca rozegrał całe spotkanie przeciwko Rosji (0:0). Reprezentant Armenii już może wracać do Białegostoku. Podobnie jak dwaj Czarnogórcy Mladen Kaszczelan oraz Luka Pejović. Pierwszy z zawodników zagrał (wyszedł na boisko w podstawowym składzie i przebywał na murawie do 54. minuty) w towarzyskim meczu z Uzbekistanem (1:0). Z kolei Pejović pojechał na zgrupowanie kadry z kontuzją i nie wystąpił w tym pojedynku.

- On przechodził w Czarnogórze badania, rehabilitację i mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku - mówi trener Michał Probierz. - Dopiero natomiast we wtorek zobaczymy, jak sytuacja wygląda z innymi zawodnikami kontuzjowanymi w ostatnim czasie [Tomasz Kupisz, Marcin Burkhardt, Maciej Makuszewski - red.]

Natomiast wracając do kadrowiczów, to inny z Czarnogórców grających w Jagiellonii, Ermin Seratlić, rozegrał niemal całe spotkanie (na boisku przebywał do 83. minuty) w kadrze młodzieżowej swego kraju (1:1 z Maltą). Z kolei Bartłomiej Pawłowski zagrał w reprezentacji Polski do lat 19. Napastnik Jagiellonii wystąpił przez 58 minut w towarzyskim meczu z Norwegią (3:1). Natomiast pojedynek kadry do lat 20 z Niemcami (1:1) z ławki rezerwowych obejrzał bramkarz Jakub Słowik.