Siatkarki AZS-u uciekły znad przepaści

Białostockie siatkarki w sobotę sprezentowały wygraną zawodniczkom Stali Mielec. Porażka w niedzielę oznaczałaby spadek AZS-u z ekstraklasy. Na szczęście było zwycięstwo
Rywalizacja w pierwszej fazie baraży o pozostanie w krajowej elicie toczy się do czterech wygranych. Już przed sobotnim pojedynkiem białostoczanki były w trudnej sytuacji. Przegrywały bowiem 1:2. Wszystko dlatego, że przed tygodniem we własnej sali wygrały tylko jedno spotkanie. Niestety po pierwszym weekendowym meczu w Mielcu ich sytuacja zrobiła się wręcz tragiczna. Co prawda białostoczanki w każdym z setów uzyskiwały sporą przewagę, ale niestety nic z niej nie wynikało. Za każdym razem w decydujących fragmentach partii lepiej spisywały się gospodynie i to one w sobotę miały powód do radości, wygrały 3:0.

Przed niedzielnym pojedynkiem zawodniczki AZS-u stanęły więc nad przepaścią. Porażka oznaczałaby ich spadek z ekstraklasy. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Tym razem nasze siatkarki ustrzegły się tragicznych w konsekwencjach przestoi.

- Niedzielne spotkanie było podobne do sobotniego. W pierwszym pojedynku popełnialiśmy jednak za dużo błędów w końcówka, a w drugim decydujące fragmenty setów już wygrywaliśmy. Plan minimum na mecze w Mielcu wykonałyśmy - mówi Kruk, która w pierwszym spotkaniu z dorobkiem 15 punktów była najskuteczniejszą zawodniczką AZS-u, a ponadto kapitalnie spisywała się w przyjęciu. Podobnie było w niedzielnym pojedynku.

- Popełniliśmy za dużo błędów na zagrywce. Popsuliśmy ponad dziesięć serwisów, a grając z takim przeciwnikiem jak AZS nie da się wygrać popełniając tyle błędów - mówi Jacek Wiśniewski, trener Stali. - Nadal to jednak my prowadzimy w rywalizacji do czterech zwycięstw i musimy zrobić wszystko żeby w Białymstoku jeden mecz wygrać.

W sobotę AZS zmierzy się ze Stalą we własnej sali. Jeśli przegra spadnie z ligi, jeżeli wygra kolejne spotkanie odbędzie się dzień później.

Stal Mielec - AZS Białystok1:3

Sety: 20:25, 25:23, 22:25, 19:25.

Stal: Pycia, Szymańska, Kociova, Babicz, Liliom, Kandora, Wojtowicz (libero) oraz Wilczyńska, Pykosz, Szpak, Sadowska.

AZS: Kuczyńska, Muhlsteinova, Thompson, Jack, Sieradzan, Kruk, Durajczyk (libero) oraz Szeszko, Cabajewska.

MVP: Channon Thompson.

Stan rywalizacji 3:2 dla Stali.