AZS pokonał Stal. Będzie siódmy mecz [ZDJĘCIA]

Siatkarki AZS-u Białystok wyrównały rywalizację w pierwszej fazie baraży ze Stalą Mielec. W niedzielę decydujące starcie miedzy tymi drużynami
Po rozegraniu pięciu pojedynków Stal prowadziła 3:2 w rywalizacji do czterech wygranych (przegrany spada z ligi, zwycięzca o pozostanie w ekstraklasie walczyć będzie jeszcze z wicemistrzem I ligi).

- Teraz już nie ma zmiłuj. Musimy wygrać dwa mecze, jeżeli chcemy pozostać w lidze - mówił przed rozpoczęciem sobotniej konfrontacji Czesław Tobolski, trener AZS-u. W przypadku sobotniej porażki białostoczanki spadłyby bowiem z ligi. Nic takiego nie miało miejsca.

Pojedynek, w wypełnionej po brzegi sali przez kibiców, AZS rozpoczął w takim samym ustawieniu jak dwie ostatnie potyczki. Za przyjęcie zagrywki odpowiadały więc tylko Agata Durajczyk i Aleksandra Kruk, a za zdobywanie punktów miały być odpowiedzialne przede wszystkim Dominika Sieradzan i Channon Thompson.

Początek konfrontacji był nerwowy z obu stron. Siatkarki, jakby trochę sparaliżowane wagę spotkania, nie ustrzegły się błędów. Szybciej emocje opanowały zawodniczki gości, które po tym jak punkt zdobyła Marta Szymańska prowadziły 10:8. Gospodynie szybko jednak zaczęły odrabiać straty. Zdobyły cztery punkty z rzędu, m.in. dzięki dobrej zagrywce Thompson i skutecznej grze przy siatce Sinead Jack, i to one objęły prowadzenie. Niestety przy stanie 19:15, jak to często mają w zwyczaju postanowiły wyciągnąć pomocną dłoń do rywalek. Kruk nie mogła sobie poradzić z dokładnym przyjęcie zagrywki Szymańskiej i zawodniczki Stali szybko odrobiły straty, doprowadziły do stanu 19:19. Wówczas jednak przebudziły się gospodynie. Ponownie skutecznymi blokami zaczęła popisywać się Jack i po pierwszej partii powody do radości miały białostoczanki.

W drugim secie gospodynie zaliczyły serię zdobytych punktów po której rywalki już się nie podniosły. AZS przegrywał 8:9, ale po chwili prowadził już 13:9. Duża w tym zasługa Lucie Muhlsteinovej, która popisywała się bardzo trudną zagrywką. Co prawda w końcówce tego seta białostoczankom również przytrafił się przestój, ale było to przy stanie 24:17, i nie miało żadnych złych konsekwencji.

Chociaż być może to pobudziło trochę zawodniczki z Mielca, które wygrały trzeciego seta. Na szczęście w kolejnym triumfowały już gospodynie, które wygrały też całe spotkanie i dostały owacje na stojąco od kibiców.

Decydujący bój między AZS-em a Stalą odbędzie się w niedzielę (godz. 17 sala SP 50 przy ul. Pułaskiego). Kto przegra ten mecz spadnie z ekstraklasy.

AZS Białystok - Stal Mielec 3:1

Sety : 25:20, 25:20, 25:27, 25:21.

AZS : Sieradzan, Thompson, Kuczyńska, Kruk, Jack, Muhlsteinova, Durajczyk (libero) oraz Szeszko, Kowalienko, Cabajewska.

Stal : Wilczyńska, Pycia, Szymańska, Kociova, Liliom, Kandora, Wojtowicz (libero) oraz Pykosz, Babicz, Sadowska.

MVP : Channon Thompson.

Stan rywalizacji: 3:3.

Więcej o: