Siatkarki AZS-u zostają w grze o ekstraklasę [ZDJĘCIA]

Białostockie siatkarki pokonały w niedzielę po raz czwarty Stal Mielec i wyszły zwycięsko z pierwszej rundy baraży o pozostanie w ekstraklasie
Zawodniczki AZS-u przed tygodniem były w koszmarnej sytuacji. Po porażce w Mielcu w rywalizacji do czterech wygranych w pierwszej fazie baraży o pozostanie w krajowej elicie przegrywały już 1:3. Udało im się jednak odwrócić losy tych zmagań. Najpierw pokonały Stal na wyjeździe. W końcu podczas weekendu dwukrotnie wygrały we własnej sali.

W sobotę białostoczanki pokonały rywalki bez większych problemów 3:1. W dwóch pierwszych setach triumfowały gospodynie. W pierwszej odsłonie drużynę do wygranej poprowadziły reprezentantki Trynidadu i Tobago. Channon Thompson (potem wybrana została najlepszą zawodniczką meczu, a zdobyła w nim 23 punkty) popisywała się trudną zagrywką, z kolei Sinead Jack (na swym koncie zapisała 18 oczek) brylowała przy siatce. W drugiej partii zawodniczki AZS-u odskoczyły rywalkom, gdy na zagrywce stanęła natomiast Lucie Muhlsteinova. Co prawda w trzecim starciu górą były siatkarki Stali, ale był to jedyny set w sobotę wygrany przez ekipę z Mielca. Po czwartej odsłonie ze szczęścia na boisku zatańczyły już białostoczanki. Wyrównały wówczas stan rywalizacji ze Stalą. Prawdziwe emocje były jednak w niedzielę.

Kibice, którzy szczelnie wypełnili salę, obejrzeli już zacięty bój. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebne było pięć setów. W tym decydującym do stanu 4:4 trwała wyrównana walka. Potem jednak białostoczanki niesione bardzo głośnym dopingiem odskoczyły rywalkom. Zmiana stron nastąpiła przy ich prowadzeniu 8:5. Po ataku Dominiki Sieradzan było już 11:6 i wszyscy zgromadzeni w sali na stojąco obserwowali końcowe fragmenty meczu. W końcu gdy po skutecznym bloku Dominiki Kuczyńskiej białostoczanki zdobyły 15. punkt, zapanowała ogólna radość.

FOTOSTORY. AZS Białystok - droga siatkarek z piekła do nieba



- Mimo, że miałyśmy przestoje, przegrałyśmy dwa sety, to cały zespół, każda z osobna, dołożyła jedną cegiełkę do tej wygranej. Ja dostałam statuetkę MVP, ale nie był to mecz jednej zawodniczki. Przecież na boisko weszła chociażby Elena Kowalienko, która w ostatnich meczach nie grała, a teraz nam pomogła - podkreślała po spotkaniu Sieradzan.

Białostoczanki się cieszyły, a zawodniczki Stali szybko, ze łzami w oczach, zeszły do szatni. Porażka oznaczała bowiem ich spadek z ekstraklasy. Z kolei przed zawodniczkami AZS-u teraz chwila odpoczynku. A za mniej więcej miesiąc decydujące boje o pozostanie w rozgrywkach z wicemistrzem I ligi, gdzie obecnie trwa faza play-off.

- Nie ma znaczenia z kim z I ligi zagramy. Trzeba będzie się jak najlepiej przygotować do tych pojedynków i je wygrać. Ale na pewno to też nie będzie spacerek - mówi trener AZS-u Czesław Tobolski.

AZS Białystok - Stal Mielec 3:2

Sety : 25:20, 21:25, 25:22, 21:25, 15:9.

AZS : Sieradzan, Thompson, Kuczyńska, Kruk, Jack, Muhlsteinova, Durajczyk (libero) oraz Cabajewska, Szeszko, Kowalienko.

Stal : Wilczyńska, Pycia, Szymańska, Kociova, Liliom, Kandora, Wojtowicz (libero) oraz Babicz, Sadowska, Pykosz.

MVP : Dominika Sieradzan.

Stan rywalizacji : 4:3 dla AZS-u.