Radość i smutek. Opinie po wygranej AZS-u ze Stalą

Białostockie siatkarki w niedzielę pokonały 3:2 Stal. Tym samym białostoczanki będą jeszcze walczyć o pozostanie w ekstraklasie, a z krajową elitą żegnają się mielczanki
Oto komentarze kapitanów i trenerów po niedzielny meczu:

Magdalena Sadowska, kapitan Stali : - Chciałam pogratulować drużynie z Białegostoku. My jesteśmy nieszczęśliwe, że już zakończyłyśmy ten sezon. W tym momencie mogę tylko podziękować trenerowi, całej drużynie i wszystkim ludziom którzy byli przez cały sezon z nami i nas wspierali.

Joanna Szeszko, kapitan AZS-u : - W imieniu zespołu dziękuję za gratulacje. Tak jak powiedziałam po pierwszym meczu, który przegrałyśmy w Mielcu, że nie poddamy się, że będziemy walczyć do końca i tak się stało. Cieszymy się, że ten pierwszy krok do utrzymania się w ekstraklasie, ten najtrudniejszy, zrobiłyśmy. Naprawdę trzeba było mocno się natrudzić, żeby każdy mecz dobrze zagrać. Brawa należą się całej drużyny. Dziękuję też wszystkim kibicom, bo dzięki nim odniosłyśmy dwa cenne zwycięstwa we własnej hali.

Jacek Wiśniewski, trener Stali : - Przyłączam się do gratulacji dla zespołu z Białegostoku, ale chciałem też pogratulować swojej drużynie, bo rozegrała siedem bardzo dobrych spotkań. Dziewczyny uwierzyły w naszą prace i pokazały na boisku, że potrafią grać. Siódmy mecz i do tego tie-break to jest loteria. Stało się tak, a nie inaczej. My jesteśmy za burtą, a zespół z Białegostoku się cieszy.

Czesław Tobolski, trener AZS-u: - Chciałem pogratulować dziewczynom, podziękować kibicom i działaczom. Było to dla nas bardzo trudne spotkania. Jesteśmy zmęczeni psychiczni i fizycznie. Spodziewałem się jednak, że nie będzie łatwo. Przed dzisiejszym spotkaniem uprzedzałem dziewczyny, że jeżeli zagrają tak jak w sobotę to mogą przegrać i trzeba powiedzieć, że grało nam się bardzo trudno. Tym większe słowa uznania dla dziewczyn, że potrafiły się w tej końcówce zmobilizować.

FOTOSTORY. AZS Białystok. Droga siatkarek z piekła do nieba