Siatkarki AZS-u w oczekiwaniu na rywalki

Legionovia Legionowo, KS Murowana Goślina, Chemik Police - jedna z tych drużyn będzie rywalem białostockich siatkarek w drugiej części baraży o pozostanie w ekstraklasie
W pierwszej fazie walki o utrzymanie w krajowej elicie zawodniczki AZS-u pokonały 4:3 Stal Mielec. Wyeliminowanie rywalek przyszło im z dużym trudem. Przegrywały już bowiem w tych zmaganiach 1:3.

Po wygranej rywalizacji ze Stalą białostoczanki otrzymały kilka dni wolnego. Do treningów wróciły w czwartek. Podczas weekendu już jednak nie ćwiczyły. Był to ich protest, gdyż klub ma wobec nich zaległości w wypłatach. Sytuację finansową AZS-u mają uzdrowić pieniądze z kasy miasta z puli przeznaczonej na promocję przez sport. Termin składania ofert na promocję Białegostoku w ekstraklasie siatkarek minął we wtorek. Wpłynęła jedna oferta właśnie od AZS-u na kwotę prawie 750 tys. złotych.

W poniedziałek zawodniczki AZS-u rozpoczęły już przygotowania do starć w drugiej części baraży w której zmierzą się z wicemistrzem I ligi. Kto nim będzie jeszcze niewiadomo, gdyż na zapleczu ekstraklasy trwa rywalizacja półfinałowa. Chociaż już pierwszy finalista w rozgrywkach I ligi został wyłoniony. Jest nim Legionovia Legionowo, która wygrał zmagania z AZS UE Kraków. Legionovia ma w swym składzie zawodniczki ograne już w najwyższej klasie rozgrywkowej. Są to m.in.: Małgorzata Skorupa, Ilona Gierak, Jolanta Studzienna, Kinga Bąk czy Małgorzata Plebanek. Ta ekipa jest głównym faworytem do awansu i najprawdopodobniej to nie z nią przyjdzie rywalizować białostoczankom. Zapewne będzie to zespół z drugiej półfinałowej pary, którą tworzą KS Murowana Goślina (z tą drużyną w poprzednim sezonie białostoczanki grały w barażach) i Chemik Police. Po rozegraniu czterech spotkań jest remis. Podczas weekendu odbyły się dwa pojedynki w Policach. Obserwował je trener AZS-u.

- W pierwszym meczu wygrał Chemik, w drugim triumfowała ekipa z Murowanej Gośliny i kto będzie lepszy w tej rywalizacji zadecyduje piąte starcie [w środę - red.]. Obie drużyny grały poprawnie i na pewno nie czekają nas łatwe pojedynki, nie będzie żadnej taryfy ulgowej. Prawdopodobnie przyjdzie nam się zmierzyć z którąś z tych drużyn, gdyż przynajmniej teoretycznie Legionovia jest najlepsza w tej I lidze - mówi bialystok.sport.pl trener Czesław Tobolski.

Do rywalizacji AZS-u z I-ligowcem jeszcze jednak sporo czasu. Rozpocznie się najprawdopodobniej w drugiej połowie kwietnia.

- Podczas weekendu chcielibyśmy rozegrać jakieś sparingi - mówi Tobolski.