Bez trenera, siatkarek, prezesa. Tak będzie wyglądał AZS po sezonie?

Zawodniczki AZS-u w sobotę mogą już zakończyć sezon. Aby tak się stało, muszą wygrać w Murowanej Goślinie. Co będzie później z białostockim zespołem? Najprawdopodobniej zajdzie w nim kolejna kadrowa rewolucja, a może dotknąć nie tylko siatkarki. Na razie sporo jest znaków zapytania
Białostoczanki przed tygodniem dwukrotnie pokonały we własnej sali wicemistrzynie I ligi. Jeżeli więc wygrają w sobotę w Murowanej Goślinie zapewnią sobie pozostanie w ekstraklasie na przyszły sezon. W przypadku porażki kolejną szansę na zapewnienie sobie ligowego bytu będą miały w niedzielę. Rywalkom marzy się natomiast jeszcze przyjazd na piąty, decydujący, mecz do Białegostoku.

Co będzie w zespole AZS-u po zakończonych rozgrywkach, trudno wyrokować. Zanosi się jednak na kolejną rewolucję kadrową. Już wcześniej pojawiła się informacja, że do Muszynianki Muszyna może się przenieść Dominika Sieradzan. Inne zawodniczki będą najprawdopodobniej szukały, bądź już szukają (może już nawet mają, ale o tym oficjalnie nie mówią, bo obowiązują je jeszcze kontrakty z AZS-em) nowych pracodawców. Wszystko dlatego, że białostocki klub ciągle jest niestabilny pod względem finansowym. AZS ma zaległości w stosunku do obecnych zawodniczek, a ponadto ciągną się za nim kłopoty z lat poprzednich. Pojawiają się nawet informacje, że być może po utrzymaniu w ekstraklasie zostanie sprzedane w niej miejsce innej drużynie, żeby były środki na spłatę zaległości. To jednak wydaje się mało prawdopodobne. Zresztą niedawno prezes Aleksander Puchalski nawet na forum internetowym klubu zapewniał, że on z nikim takich rozmów nie prowadził. Z drugiej strony nie można wykluczyć też tego, że dojdzie do zmiany na stanowisku prezesa AZS-u.

Nie jest jasne również, kto poprowadzi drużynę w przyszłych rozgrywkach. Obecny szkoleniowiec Czesław Tobolski już wcześniej w rozmowie z bialystok.sport.pl mówił, że chciałby zostać przy zespole, ale nie w roli trenera.

- Na rozmowy o przyszłości przyjdzie czas po sezonie - mówi teraz.

Wcześniej jednym z kandydatów do objęcia AZS-u był Jerzy Matlak, ale to jest już nieaktualne. Jedna z opcji była też taka żeby w nowym sezonie ekipę z Białegostoku poprowadziła Dorota Świeniewicz, która niedawno zakończyła siatkarską karierę. To jednak też wydaje się mało prawdopodobne.