W ósemkę jest ciężko. AZS Białystok na turnieju Fakro Cup

Siatkarki AZS-u Białystok biorą udział w turnieju Fakro Cup. W pierwszym piątkowym meczu pokonały po pięciosetowej walce I-ligową Wisłę Kraków
Białostoczanki do nowego sezonu w ekstraklasie (początek 8 października) przygotowują się w okrojonym składzie. Dopiero być może w przyszłym tygodniu do zespołu dołączą cztery zawodniczki z Trynidadu i Tobago, a żeby tego było mało Anna Łozowska nie może obecnie trenować z drużyną z powodu kłopotów zdrowotnych. Tym samym do Małopolski na turniej Fakro Cup AZS wyjechał w zaledwie ośmioosobowym składzie mając w kadrze tylko jedną środkową Edytę Rzenno.

W swym pierwszym meczu na południu kraju białostoczanki pokonały 4:0 (na rozegranie czterech setów przed meczem umówili się trenerzy) mistrzynie Norwegii Stod Volley. Ten pojedynek miał jeszcze charakter pokazowy i nie był zaliczany do punktacji turnieju. Pierwszy mecz zawodów Fakro Cup siatkarki AZS rozegrały w piątek. Ich rywalami była I-ligowa Wisła Kraków.

- Wygraliśmy 3:2, ale było bardzo ciężko. Było widać to, że gramy i trenujemy tylko w ósemkę. Brakowało już dziewczynom trochę sił. Z powodu tego, że mamy tylko jedną środkową Edyta Rzenno musiała przez pięć setów grać przy siatce, a to też dla niej nie było łatwe - mówi Czesław Tobolski trener AZS-u, którego drużynę w piątkowy wieczór czeka jeszcze jeden pojedynek.

- Zagramy z Muszynianką, ale to będzie spotkanie pokazowe, kolejne mecze na turnieju Fakro Cup rozegramy w sobotę - wyjaśnia szkoleniowiec.

AGH Galeco Wisła Kraków - AZS Białystok 2:3

Sety: 25:19, 21:25, 19:25, 25:16, 13:25.

AZS: Cabajewska, Rzenno, Kurnikowska, Chmiel, Tomsia, Bulbak (libero) oraz Polak, Kokoszka