AZS Białystok w końcu z licencją na występy w ekstraklasie

Ciągnęło się jak zwykle i skończyło się jak zawsze, czyli AZS Białystok otrzymał licencję na występy w ekstraklasie siatkarek
Białostockie siatkarki w ekstraklasie grają od 2006 roku. Problemy z uzyskaniem licencji klub ma w zasadzie przed każdymi rozgrywkami. Powody co roku są podobne. AZS ma zaległości w stosunku do zawodniczek, czy też w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Za każdym razem udaje się jednak działaczom zawrzeć niezbędne ugody (gros długów zostało też spłaconych) i ostatecznie Komisja ds. Licencji Polskiego Związku Piłki Siatkowej dopuszcza ekipę z Białegostoku do gry w ekstraklasie. Tym razem było identycznie.

- Wszystkie formalności spełniliśmy i otrzymaliśmy licencję - mówi Sebastian Humbla, dyrektor sportowy AZS-u.

Nowy sezon w ekstraklasie rozpoczyna się 6 października. Dotychczas do rozgrywek białostoczanki przygotowywały się w okrojonym składzie. W czwartek na turniej w Baranowiczach być może wyjadą już niemal w komplecie. Co prawda na razie z powodu urazu grać nie może Anna Łozowska, ale w końcu do drużyny mają dołączyć cztery zawodniczki z Trynidadu i Tobago: Channon Thompson, Sinead Jack, Rheeza Grant, Krystle Esdelle.

- One w środę, albo w czwartek przylecą do Polski i nie powinno być żadnych problemów z ich udziałem w turnieju na Białorusi - twierdzi Humbla.

Podczas turnieju w Baranowiczach białostoczanki mają zagrać m.in. z miejscowym Atlantem oraz Urałoczką Jekaterynburg.