Edyta Rzenno z AZS-u Białystok: Może rywalki nas trochę zlekceważą?

- Ja jestem optymistką, jeżeli nie wierzy się w wygraną, to nie ma po co wychodzić na boisko - mówi Edyta Rzenno, środkowa AZS-u Białystok, przed meczem z brązowymi medalistkami z poprzedniego sezonu z Dąbrowy Górniczej
W zespole z Białegostoku przed sezonem doszło po raz kolejny do kadrowej rewolucji. Do drużyny dołączyły przede wszystkim młode zawodniczki występujące ostatnio w I lidze. Ponadto sprowadzono Edytę Rzenno, która już kiedyś była siatkarką AZS-u, ale nie rozegrała ani jednego oficjalnego spotkania z powodu kontuzji, oraz dwie zawodniczki z Trynidadu i Tobago: Krystle Esdelle i Rheeza Grant. Przebudowana drużyna w pierwszym meczu nowego sezonu w ekstraklasie przegrała 0:3 w Muszynie z wicemistrzyniami Polski.

- Gdyby nie przyjęcie... - zawiesza głos Rzenno, środkowa AZS-u, gdyż drużyna w tym elemencie gry była zdecydowanie słabsza od zespołu z Muszyny. - W pozostałych elementach wypadliśmy całkiem nieźle, chociaż widać było, że drużynie brakuje zgrania. Dziewczyny z Trynidadu i Tobago dołączyły do nas dość późno i one muszą teraz w przyspieszonym tempie zrobić to, co my ćwiczyłyśmy przez cały okres przygotowawczy. Muszą szybko załapać naszą taktykę.

W sobotę białostoczanki zagrają we własnej sali z zespołem z Dąbrowy Górniczej. Ponownie to nie siatkarki AZS-u będą faworytem spotkania.

- Może to i lepiej - zastanawia się Rzenno. - Ja jestem optymistką, jeżeli nie wierzy się w wygraną, to nie ma po co wychodzić na boisko. Trzeba być skoncentrowanym i zmobilizowanym, a wtedy może sprawimy niespodziankę. Rywalki, będąc faworytkami, być może nas zlekceważą, a my postaramy się to wykorzystać.



Program spotkań 2. kolejki

Piątek: Pałac Bydgoszcz - Impel Wrocław; Budowlani Łódź - BKS Aluprof Bielsko-Biała.

Sobota: AZS Białystok - Tauron MKS Dąbrowa Górnicza (godz. 17, sala SP 50 przy ul. Pułaskiego); Siódemka Legionovia Legionowo - PTPS Piła; Atom Trefl Sopot - Muszynianka Muszyna.