Edyta Rzenno po odpadnięciu AZS-u Białystok z Pucharu CEV: Rewanż oddałyśmy gratis

Siatkarki AZS-u po bardzo słabej grze w rewanżowym spotkaniu 1/16 finału Pucharu CEV odpadły z tych rozgrywek. Zespół SVS Post Schwechat, który w Białymstoku nie wypadł okazale, w pojedynku we własnej sali był zdecydowanie lepszy.
W pierwszym spotkaniu u siebie AZS wygrał 3:1, ale w rewanżu praktycznie nie mógł nawiązać walki z rywalkami. Podopieczne Czesława Tobolskiego gładko przegrały trzy sety.

- I nawet nie wiemy za bardzo co się z nami stało - mówi środkowa AZS-u Edyta Rzenno. - Nie ma co opowiadać, że jakiś element zawiódł, bo w każdym wypadłyśmy źle. No i ilość błędów własnych była bardzo duża. Rywalki oprócz punktów, które zdobywały, większość dostawały od nas gratis. Było to nawet po kilkanaście punktów na set. Z kolei my aby coś zdobyć musiałyśmy ciężko pracować. Nie wiem, może to była z naszej strony nonszalancja, zbyt duża pewność siebie. Popełniałyśmy jeden błąd, za drugim i w wychodziła lawina błędów, której nie dało się odwrócić. W sumie mecz oddałyśmy gratis. Naszą grę można porównać do dwóch ostatnich setów spotkania z Impelem Wrocław (porażka 2:3), gdzie również nam nic nie wychodziło.

Mimo porażki w trzech setach białostoczanki cały czas miały szansę na awans do kolejnej rundy dzięki formule złotego seta, która obowiązuje w Pucharze CEV. Niestety w złotym secie gospodynie także okazały się lepsze wygrywając do 12.

- Chciałyśmy ten mecz wygrać w trzech partiach, nie nastawiałyśmy się na złotego seta - twierdzi Rzenno. - Ale niestety błędów nie udało się wyeliminować do końca. Można stwierdzić, że był to najsłabszy mecz w naszym wykonaniu w tym sezonie i mieć nadzieję, że więcej taki się nie powtórzy.