AZS Białystok pod ścianą, a rywal rozdrażniony

Po zawirowaniach ze zmianą trenera, cofnięciem dotacji z kasy miasta, a nawet brakiem miejsca do treningu siatkarki AZS-u Białystok zagrają w poniedziałek na wyjeździe z Budowlanymi Łódź.
W tygodniu prezes białostockiego klubu Lech Rutkowski zastanawiał się nad ogłoszeniem upadłości. Związane jest to z cofnięciem pieniędzy z kasy miejskiej, a sprawa będzie miała ciąg dalszy. Prokuratura sprawdza, czy włodarze AZS-u przedstawili nieprawdziwe informacje w przetargu. Wydaje się, że te zawirowania uratowały posadę trenera Czesława Tobolskiego, ale jak zaznaczał prezes Rutkowski, słabe wyniki w dwóch najbliższych spotkaniach spowodują, że temat nowego szkoleniowca wróci. Tobolski twierdzi, że o zwolnieniu nikt z nim nie rozmawiał. I tak już nerwowa atmosfera po sześciu przegranych w lidze na pewno nie jest lepsza. Co na to zawodniczki?

- O wszystkich tych kłopotach klubu dowiadujemy się tylko z mediów - twierdzi Angelika Bulbak, libero AZS-u. - Także nie pozostaje nam nic innego, jak pracować, trenować tak jak dotychczas. Staramy się zachowywać profesjonalnie i wykonywać swoje obowiązki.

W środę zespół nie mógł trenować, gdyż nie został wpuszczony na halę SP nr 50 przy ul. Pułaskiego. W czwartek zajęcia już odbyły się normalnie. Trenowała także przyjmująca Natalia Kurnikowska, która wciąż nie jest w pełni sprawna po kontuzji.

W poniedziałek białostoczanki staną do rywalizacji z zawodniczkami, które po poprzedniej porażce z beniaminkiem z Legionowa będą podrażnione. Przegrana 1:3 z Legionovią była niespodzianką, gdyż zespół z Łodzi ma w swoim składzie kilka doświadczonych i dobrych zawodniczek. Po ostatnim sezonie z Białegostoku do Łodzi przeniosły się Agata Durajczyk i Aleksandra Kruk. Ponadto jest mistrzyni Europy z 2005 roku Sylwia Pycia, a także doświadczone w ekstraklasie Marta Wójcik i Dorota Sciurka. Natomiast za rozegranie odpowiada uczestniczka Igrzysk Olimpijskich z Londynu Amerykanka Courtney Thompson. Podopieczne Macieja Kosmola jedyne wygrane zaliczyły z PTPS-em Piła (3:0) i z Pałacem Bydgoszcz (3:2).

- Miałyśmy analizę gry rywalek i są absolutnie w naszym zasięgu - uważa Bulbak. - Ale dla nas najważniejsze będzie to, jak my się zaprezentujemy. Przecież w ostatnim meczu z Pałacem pokazałyśmy, że umiemy grać tylko mamy długie przestoje. Po za tym brakuje nam szczęścia, które w końcu musi być po naszej stronie. To dla nas ważne spotkanie tak jak następne z Legionowią.

Wyniki 7. kolejki

Impel Wrocław - MKS Dąbrowa Górnicza 0:3, PTPS Piła - Muszynianka Muszyna 3:0, Pałac Bydgoszcz - Trefl Sopot 0:3, BKS Bielsko-Biała - Legionovia Legionowo 3:0, Budowlani Łódź - AZS Białystok (poniedziałek, godz. 18, transmisja w Polsat Sport).

Tabela Orlen Ligi



1. BKS Bielsko-Biała71819:4
2. MKS Dąbrowa Górnicza71517:8
3. PTPS Piła71516:8
4. Muszynianka Muszyna71515:8
5. Trefl Sopot71516:10
6. Budowlani Łódź6610:14
7. Legionovia Legionowo769:16
8. Pałac Bydgoszcz769:18
9. Impel Wrocław748:19
10. AZS Białystok624:18
Dwa ostatnie zespoły po rundzie zasadniczej będą grały o utrzymanie w lidze