Armata Trefla zatrzymana, ale punkty i tak dla ekipy z Sopotu

Siatkarki AZS Metal-Fachu Białystok na koniec pierwszej rundy Orlen Ligi przegrały 0:3 u siebie z mistrzem Polski Treflem Sopot. Każdy z setów zaczynał się od kilkupunktowej przewagi faworyzowanej ekipy z Sopotu. Blisko niespodzianki było w premierowej partii.
Przed spotkaniem było wiadomo, że aby nawiązać walkę z Treflem, należy zneutralizować poczynania najskuteczniejszej w szeregach sopockiego klubu Rachel Rourke. Białostoczanki dobrze przygotowały się na tę zawodniczkę, bo Australijka już na początku spotkania została zablokowana dwa razy. W sumie do końca meczu nie prezentowała się dobrze i zdobyła tylko dziewięć punktów, co - jak na nią - jest słabym wynikiem. Zanim rolę Rourke w zdobywaniu punktów przejęły inne zawodniczki Trefla, gospodynie były bliskie wygrania seta. Co prawda Trefl prowadził już 22:17, ale białostoczanki, grając ambitnie i z poświęceniem, zniwelowały tę różnicę. W końcu przy zagrywce Ewy Cabajewskiej doprowadziły do remisu 22:22. Ale w końcówce dwa razy zagrywkę Izabeli Bełcik źle przyjęła Sylwia Chmiel i przyjezdne wygrały 25:22.

W dwóch kolejnych setach już takiej szansy białostoczanki nie miały. Rywalki szybko obejmowały prowadzenie i w zasadzie kontrolowały przebieg gry.

- Zagraliśmy z wielkim zębem - mówi Czesław Tobolski, trener AZS. - Gdyby nie było tak dużo błędów własnych, to byłby całkiem inny obraz gry. Postawa dziewcząt była dobra, ale umiejętności są takie, jakie są.

Trener Tobolski na spotkanie z Treflem przygotował jedną znaczącą zmianę w składzie. W porównaniu do zwycięskiego spotkania z Legionovią Legionowo na środku siatki za Edytę Rzenno zagrała Channon Thompson, która wcześniej niezbyt dobrze sprawdzała się jako przyjmująca.

- Channon na środku grała po raz pierwszy w życiu - twierdzi Tobolski. - Była przerażona, ale większych błędów nie robiła. Mamy właśnie taki skład i tak próbujemy walczyć.

Atom Trefl do wygranej tym razem poprowadził drugi trener Adam Grabowski, który zastąpił Jerzego Matlaka. Co prawda ten ostatni przyjechał do Białegostoku, ale nagła niedyspozycja sprawiła, że musiał zostać w hotelu.

- Z trenerem Matlakiem łączność mieliśmy telefoniczną - mówi Grabowski. - Taka sytuacja nie była dla nas problemem, gdyż z trenerem Matlakiem współpracuję już 14 lat, a poza tym to nie był mój debiut w prowadzeniu zespołu.

Grabowski pochlebnie wypowiadał się także o białostockiej drużynie.

- Nie spodziewałem się tak ciężkiej przeprawy - przyznaje Grabowski. - Rywalki zneutralizowały Rourke, która zdobywa dla nas bardzo dużo punktów. Na szczęście mamy fajne boki, które zagrały bardzo dobrze.

Po tej porażce białostoczanki pierwszą rundę rozgrywek zakończą na ostatnim miejscu w tabeli, a w środę w 1/16 Challenge Cup podejmą Olympiakos Pireus.

AZS Metal-Fach Białystok - Atom Trefl Sopot 0:3

Sety: 22:25, 22:25, 19:25.

AZS: Kurnikowska, Chmiel, Thompson, Jack, Esdelle, Cabajewska, Bulbak (libero) oraz Kutikow, Tomsia, Polak.

Atom Trefl: Coimbra, Łukasik, Kaczorowska, Rourke, Bełcik, Shelukhina, Zenik (libero) oraz Wilk, Podolec, Kwiatkowska, Kuziak.



Inne wyniki 9. kolejki

Piątek: Legionovia Legionowo - Impel Wrocław 3:2; Budowlani Łódź - Muszynianka Muszyna 0:3.

Sobota: PTPS Piła - BKS Bielsko-Biała 1:3.

Niedziela: Pałac Bydgoszcz - MKS Dąbrowa Górnicza.

Tabela Orlen Ligi

1. BKS Bielsko-Biała 9 23 25:7

2. Muszynianka Muszyna 9 21 21:8

3. Atom Trefl Sopot 9 21 22:10

4. MKS Dąbrowa Górnicza 8 18 20:9

5. PTPS Piła 9 15 18:14

6. Legionovia Legionowo 9 8 13:21

7. Budowlani Łódź 9 8 13:22

8. Impel Wrocław 9 6 12:25

9. Pałac Bydgoszcz 8 6 9:21

10. AZS Białystok 9 6 9:25

Dwa ostatnie zespoły po rundzie zasadniczej będą grały o utrzymanie w lidze.