Dobra zagrywka, najsłabsze przyjęcie - siatkarki AZS-u Białystok w statystykach

Siatkarki AZS-u Metal-Fach Białystok po pierwszej rundzie Orlen Ligi zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Statystycznie najgorzej w całej lidze wypadają w przyjęciu, a ich najmocniejszą stroną jest zagrywka.
Tabela Orlen Ligi jest wyraźnie podzielona na dwie części. W dolnej jest pięć zespołów, które są raczej skazane na walkę o miejsce w ósemce i uniknięcie gry w barażach o utrzymanie. Z każdą z drużyn poniżej piątego miejsca białostoczanki zdobywały punkty, ale wygrać 3:1 zdołały tylko z Legionovią Legionowo. Po punkcie za porażki 2:3 dopisały w konfrontacji z Impelem Wrocław, Budowlanymi Łódź i Pałacem Bydgoszcz.

- Brakuje nam punktów z Budowlanymi, Pałacem i może z Impelem - zaraz po ostatnim spotkaniu z Atomem Treflem Sopot mówił trener AZS-u Czesław Tobolski. - Ale przypomnę, że nie zawsze mogliśmy grać w optymalnym składzie. Kontuzjowane były Natalia Kurnikowska, Sylwia Chmiel.

Być może tych punktów byłoby więcej gdyby zawodniczki AZS-u lepiej spisywały się w przyjęciu. To właśnie ten element był najsłabszym statystycznie białostoczanek, w rankingu wszystkich zespołów zajmują ostatnie miejsce. Ich średnia to tylko 4,44 bardzo dobrego przyjęcia na set, podczas gdy najlepsze siatkarki PTPS-u Piła osiągnęły wynik 7,31. Słabo jest także w ataku. AZS uzyskał średnio 10,56 punktów na set zdobytych bezpośrednio z ataku, co daje przedostatnie miejsce w stawce. Gorsza jest tylko Legionovia Legionowo (10,24), a najlepsza ekipa Muszynianki Muszyna, której wynik to 13,14. W bloku AZS zajmuje także dziewiąte miejsce, a wynik podopiecznych Tobolskiego to 2,35 bloku na set. Gorzej wypadł Pałac (2,18), a najlepiej zawodniczki z Bielska-Białej - 4,09.

Natomiast najkorzystniejsze statystyki białostoczanki mają w zagrywce. To głównie ten element zadecydował o wygranej w Legionowie. Tutaj zajmują czwarte miejsce, mając w sumie 59 zagrywek punktowych i średnio 1,74 asów na set. Prowadząca Muszynianka ma odpowiednio 67 i 2,31.

Indywidualnie najwięcej punktów dla białostockiego klubu zdobyła atakująca Krystle Esdelle. W sumie w 34 setach jakich grała miała 136 punktów, co daje średnią 4 punkty na set i czwarte miejsce w tym rankingu. Pierwsza jest Rachel Rourke z Trefla Sopot (163 punkty ze średnią 5,82 na set), która w ostatnim meczu w Białymstoku sobie nie poszalała.

Esdelle najwięcej punktów zdobyła bezpośrednim atakiem - 108, co daje średnią 3,18 na set. Ale siatkarka z Trynidadu i Tobago w ataku popełniła aż 35 błędów, co jest jednym z najwyższych wyników w lidze.

Esdelle jest także najwyżej z białostoczanek w bloku. Z średnią 0,5 bloku na set zajmuje 27. miejsce, a tuż za nią plasuje się środkowa Edyta Rzenno (0,45). Prowadzi Małgorzata Lis z PTPS-u Piła - 0,97.

W pierwszej rundzie Orlen Ligi najlepiej z białostoczanek przyjmowały Sylwia Chmiel i Natalia Kurnikowska. Ta pierwsza miała 1,65 bardzo dobrego przyjęcia na set (17. miejsce), a druga 1,5 (22. miejsce).

Statystycznie najlepszą zagrywkę w AZS-ie miała rozgrywająca Ewa Cabajewska. W sumie miała ona dziewięć asów.

Tabela Orlen Ligi



1. BKS Bielsko-Biała92325:7
2. Muszynianka Muszyna92121:8
3. MKS Dąbrowa Górnicza92123:9
4. Atom Trefl Sopot92122:10
5. PTPS Piła91518:14
6. Legionovia Legionowo9813:21
7. Budowlani Łódź9813:22
8. Impel Wrocław9612:25
9. Pałac Bydgoszcz969:24
10. AZS Białystok969:25
Dwa ostatnie zespoły po rundzie zasadniczej będą grały o utrzymanie w lidze.