W AZS-ie Białystok bez zmian. Nie ma zawodniczek, nie ma punktów

BKS Bielsko-Biała poważnie potraktował spotkanie z AZS-em Metal-Fach Białystok i nawet o namiastce niespodzianki nie było mowy. Białostoczanki w bardzo okrojonym składzie i eksperymentalnym ustawieniu przegrały gładko 0:3, a sytuacja w klubie nadal jest zła i nie widać perspektyw na jej poprawę
Oprócz sześciu zdrowych siatkarek trener AZS-u Czesław Tobolski miał do dyspozycji dwie kontuzjowane Krystle Esdelle i Martę Kutikow, które w normalnej sytuacji nie grałyby, ale w sobotę dzielnie starały się wspierać koleżanki.

Największy problem był z obsadzeniem środka siatki, gdyż w składzie nie było żadnej zawodniczki nominalnie grającej na tej pozycji. Edyta Rzenno z zapaleniem krtani oglądała mecz z boku. Ostatecznie Tobolski zdecydował się ustawić tam przyjmujące Rhezzę Grant i Sylwię Chmiel. Za przyjęcie miały odpowiadać libero Angelika Bulbak i Natalia Kurnikowska. Ta ostatnia bezlitośnie ostrzeliwana przez rywalki nie radziła sobie najlepiej. Jeżeli już udało się w miarę przyzwoicie przyjąć piłkę, to z kolei rozgrywająca Ewelina Polak nie miała wielkiego wyboru do rozegrania. Gra gospodyń wyglądała nieporadnie, ale czy w tej sytuacji można było się spodziewać czegoś innego?

- Trudno się gra, gdy dziewczyny są na nie swoich pozycjach - przyznaje Polak, która była jedną z jaśniejszych postaci AZS-u. Kilka razy ładnie "kiwnęła" rywalki, miała też trudną zagrywkę. - Szczególne słowa uznania dla Grant i Chmiel, które próbowały wypełnić lukę na środku. Zagrałyśmy na tyle, ile mogłyśmy, ale wiadomo, że z takim zespołem jak Bielsko-Biała w tym składzie nie mogłyśmy wiele zdziałać. Zresztą gdyby wszystkie dziewczyny grały, to pewnie także miałybyśmy spore problemy.

Rzeczywiście, białostoczanki niewiele mogły ugrać. Żal było patrzeć, jak trener, próbując poprawić przyjęcie, wprowadzał na boisko Kutikow, która nawet rozgrzewając się, utykała.

- Mogę tylko podziękować dziewczynom za walkę. Rywalkom dziękuję, że nas potraktowały poważnie - powiedział po meczu Tobolski.

Z kolei pytany o najbliższą przyszłość zespołu stwierdził: - To pytanie do pana Boga i zarządu. Nie wiem, co dalej będzie, nie mam żadnych wiadomości.

W rozmowie z dziennikarzami dyrektor sportowy AZS-u Sebastian Humbla powtarza, że negocjacje w sprawie powrotu do drużyny Sinead Jack, Channon Thompson i Ewy Cabajewskiej wciąż trwają, ale konkretów nie ma.

- O naszej sytuacji nie ma co już mówić. Czekamy na nowy rok i zmiany na lepsze - mówi kapitan Kurnikowska.

5 stycznia AZS ma zagrać na wyjeździe z Impelem Wrocław.

AZS Metal-Fach Białystok - BKS Bielsko-Biała 0:3

Sety: 14:25, 16:25, 17:25.

AZS: Polak, Kurnikowska, Tomsia, Grant, Chmiel, Esdelle, Bulbak (libero) oraz Kutikow.

BKS: Bergrowa, Czypiruk, G. Wojtowicz, Frąckowiak, Łyszkiewicz, Szymańska, Sawicka (libero) oraz Wołosz, Horka, M. Wojtowicz.

Inne wyniki 12. kolejki

Sobota: Pałac Bydgoszcz - PTPS Piła 3:0, Atom Trefl Sopot - MKS Dąbrowa Górnicza 2:3, Budowlani Łódź - Impel Wrocław 3:2, Legionovia Legionowo - Muszynianka Muszyna 2:3.

Tabela Orlen Ligi



1. BKS Bielsko-Biała122933:12
2. MKS Dąbrowa Górnicza122832:13
3. Muszynianka Muszyna112627:11
4. Trefl Sopot122528:16
5. PTPS Piła122124:17
6. Budowlani Łódź121321:29
7. Pałac Bydgoszcz121116:30
8. Impel Wrocław12917:33
8. Legionovia Legionowo12915:30
10. AZS Białystok1169:31
Dwa ostatnie zespoły po rundzie zasadniczej będą grały o utrzymanie w lidze.