Siatkarski maraton przed AZS-em Białystok. Na początek PTPS Piła

Siatkarki AZS-u Metal-Fach Białystok będą grały praktycznie co kilka dni, a nie zanosi się na to, aby skromna kadra zespołu powiększyła się. W poniedziałek białostoczanki podejmą PTPS Piła.
Oprócz bieżących spotkań ligowych akademiczki muszą jeszcze zagrać mecz i rewanż z Ukraińskim Chimikiem Jużny Odessa w ramach Challenge Cup. Ponadto czeka je zaległe spotkanie Orlen Ligi z Muszynianką Muszyna, którego data ostatnio została ustalona na 30 stycznia. Z kolei w lutym dodatkowo jeszcze dojdzie rywalizacja w Pucharze Polski. Tak więc białostoczanki czekają spotkania w środku tygodnia jak i też podczas weekendu. Tymczasem kadra zespołu to wciąż tylko dziesięć zawodniczek. Ewa Cabajewska z powodu zaległości finansowych klubu zrezygnowała z gry, a na powrót Sinead Jack i Channon Thompson już chyba nie ma co liczyć. Chociaż w sprawie tych ostatnich działacze ciągle twierdzą, że rozmowy są prowadzone, to przełomu nie widać. Na szczęście pozostałe siatkarki dostały część zaległych wypłat i teraz mogą bardziej się skupić na grze. Stało się tak, gdyż sponsorzy wyłożyli dodatkowe 300 tys. zł.

- Wszystkich pieniędzy nam nie wypłacono, ale w sytuacji klubu nawet na to nie liczyłyśmy - twierdzi Natalia Kurnikowska, kapitan AZS-u. - Ale dobre i to co mamy, daje to nam jakiś spokój przygotowań do kolejnych meczów. Co do tych siatkarek, których już nie ma, to zakładamy, że nie wrócą i będziemy musiały rywalizować w dziesiątkę. Tak dużą ilość spotkań musimy wytrzymać, nie mamy wyjścia. Podczas przerwy świątecznej nie trenowałyśmy w ogóle i to pozostawiło ślad na naszej formie. Teraz możemy się skupić na treningu i mam nadzieję, że tak słabe spotkania jak ostatnio w naszym wykonaniu się nie powtórzą.

Największy problem trener Czesław Tobolski miał z obsadzeniem środka siatki, a ostatnio grały na tej pozycji nominalne przyjmujące. Teraz sytuacja niewiele się poprawiła, gdyż do gry wróciła wcześniej kontuzjowana Anna Łozowska. Pomimo urazu drużynie stara się pomóc Edyta Rzenno. Źle jest na pozycji rozgrywającej, gdyż Ewelina Polak pozostaje bez zmienniczki.

- Edyta wciąż nie przeszła badań kolana i gra trochę na własną odpowiedzialność, chce nam pomóc - mówi Kurnikowska. - Anna Łozowska fizycznie czuje się już dobrze, ale po tak długiej przerwie pozostaje jej przełamać się psychicznie. Jeżeli chodzi o jedną rozgrywającą, to niebezpieczna gra, ale nie mamy wyjścia. Nie ma problemu zgrania z Eweliną Polak, gdyż dużo z nią trenowałyśmy przed sezonem, gdy jeszcze nie było wiadomo, że Ewa Cabajewska będzie z nami.

Inne zespoły zagrożone spadkiem ostatnio zaczęły punktować i powiększają przewagę nad białostoczankami. Aby jeszcze marzyć o uniknięciu gry w barażach o utrzymanie, AZS w poniedziałek musi zdobyć punkty. A w starciu z PTPS-em Piła nie będzie to proste.

W pierwszym spotkaniu w Pile białostoczanki, grając jeszcze z trójką już nieobecnych zawodniczek, zupełnie nie potrafiły nawiązać walki, przegrywając 0:3. Wyniki poszczególnych setów wskazują nawet, że podopiecznym Tobolskiego poszło gorzej niż w starciach z potentatami rozgrywek jak Muszynianka, BKS Bielsko-Biała, czy MKS Dąbrowa Górnicza.

- Nie był to fajny mecz w naszym wykonaniu. Zresztą gorzej już być nie może, a więc trzeba liczyć na punkty, bo bardzo są nam potrzebne - przyznaje Kurnikowska.

Mecz w sali SP 50 przy ul. Pułaskiego rozpocznie się o godzinie 18, a już w środę białostoczanki podejmą Chimik.



Wyniki 14. kolejki spotkań:

Piątek: Muszynianka Muszyna - BKS Bielsko-Biała 3:0

Sobota: Trefl Sopot - Impel Wrocław 0:3, Budowlani Łódź - Pałac Bydgoszcz 3:1, Legionovia Legionowo - MKS Dąbrowa Górnicza 2:3.

Poniedziałek: AZS Metal-Fach Białystok - PTPS Piła (godz. 18, transmisja w Polsat Sport)

Tabela Orlen Ligi





1. Muszynianka Muszyna133233:12
2. MKS Dąbrowa Górnicza143036:18
3. BKS Bielsko-Biała143035:18
4. Trefl Sopot142731:21
5. PTPS Piła132327:19
6. Budowlani Łódź141726:33
7. Impel Wrocław141523:33
8. Pałac Bydgoszcz141420:33
9. Legionovia Legionowo141017:36
10. AZS Białystok1269:34
Dwa ostatnie zespoły po rundzie zasadniczej będą walczyć o utrzymanie.