Mecz na dnie tabeli. AZS Białystok rozbity przez Legionovię

W sobotę w Białymstoku doszło do starcia drużyn zamykających tabelę Orlen Ligi, które już niedługo powalczą ze sobą o pozostanie w rozgrywkach. Zaciętego pojedynku jednak nie było. Siatkarki z Legionowa w trzech setach rozbiły miejscowy AZS
Do sobotniego spotkania białostoczanki przystąpiły w takim samym składzie, jak do środowego meczu z Muszynianką Muszyna (AZS w zaległym pojedynku z dziesiątej kolejki przegrał 0:3). Ponownie zabrakło więc Anny Łozowskiej, jest chora; na środku siatki musiały tym samym zagrać nominalne przyjmujące Sylwia Chmiel oraz Rheeza Grant. Na przyjęciu z kolei libero Angelika Bulbak.

Pierwszy set pojedynku zapowiadał jeszcze wyrównaną walkę. Co prawda dwoma, trzema punktami na początku prowadziły zawodniczki z Legionowa, ale białostoczanki szybko zniwelowały straty i trwała wymiana punkt za punkt. Wszystko zmieniło się po drugiej przerwie technicznej. AZS schodził na nią, przegrywając tylko 15:16, a po powrocie na boisko do końca partii zdołał zdobyć tylko jeden punkt.

Drugi set rozpoczął się już po myśli gospodyń. Siatkarki AZS-u szybko odskoczyły na trzy punkty i z taką też przewagą, po asie serwisowym Eweliny Polak, schodziły na pierwszą przerwę techniczną. Ponownie po powrocie do gry białostoczankom przytrafił się przestój. Po chwili był więc remis 12:12. Następnie Laura Tomsia posłała zagrywkę w aut, a w kolejnej akcji została zablokowana, i to zawodniczki z Legionowa rozpoczęły budowanie przewagi. Ostatecznie to również one wysoko wygrały drugą odsłonę spotkania.

W trzeciej partii dominacja siatkarek z Legionowa nie podlegała dyskusji, i to one wygrały pewnie całe spotkanie.

Za tydzień białostoczanki zakończą rundę zasadniczą meczem w Sopocie.



AZS Białystok - Legionovia Legionowo 0:3

Sety: 16:25, 17:25, 14:25.

AZS: Polak, Kurnikowska, Tomsia, Grant, Chmiel, Bulbak, Kutikow (libero).

Legionovia: Sołodkowicz, Skorupa, Gierak, Bąk, Łukaszewska, Jóźwicka, Saad (libero) oraz Bawoł, Michailenko, Marinova.

MVP: Marta Łukaszewska.