Piłkarze Jagi zaprezentowali się kibicom (WIDEO, ZDJĘCIA)

Kto lubi żurek? Jak witają się górale? Ile goli wiosną strzeli Grzegorz Rasiak? Jak w Belgii wołano na Grzegorza Sandomierskiego - w poniedziałek odpowiedzi na te i wiele innych pytań usłyszało kilkuset sympatyków Jagiellonii. Piłkarze białostockiego klubu zaprezentowali się kibicom przed wiosennymi meczami w ekstraklasie. Pierwsze spotkanie już za tydzień w Kielcach z Koroną
- Drużyna zimową przerwę przepracowała solidnie. Mamy w niej kilku nowych zawodników. Jest nowy zespół trenerski. Myślę, że pod dowództwem tak charyzmatycznego trenera, jakim jest Tomasz Hajto, wiosną osiągniemy nie gorsze wyniki niż jesienią - mówił do kibiców zgromadzonych w Centrum Handlowym Alfa Wojciech Strzałkowski, przewodniczący rady nadzorczej Jagiellonii. - Słyszałem, że ze stadionem będzie wszystko w porządku - dodawał gdy kibice podczas przedstawiania nowej wiceprezydent miasta Renaty Przygodzkiej (która jest odpowiedzialna m.in. za sport), krzyknęli "Gdzie jest stadion". Ten okrzyk później pojawiał się jeszcze kilkakrotnie, ale przede wszystkim skandowane były nazwiska zawodników. Największe owacje dostał chyba Tomasz Frankowski. "Franek, Franek, łowca bramek" niosło się po galerii.

Zawodnicy Jagiellonii pokazali się kibicom. Zobacz galerię zdjęć!



- Wraz z Grzegorzem Rasiakiem będziemy najstarszym atakiem ligi, ale mam nadzieję, że też najskuteczniejszym - uśmiechał się 37-letni napastnik.

Inni z graczy też musieli odpowiadać na pytania. Te były przeróżne. Okazało się, że Luka Pejović najbardziej z polskich potraw lubi żurek. Z kolei na Grzegorza Sandomierskiego, który ostatnio pół roku spędził w belgijskiego Genk, koledzy z drużyny wołali "dobrze".

- Chyba tylko takie słowo znali po polsku - żartował bramkarz.



"Dzień dobry" - tyle z kolei powiedział tylko Merab Gigauri. Gruzin słabo bowiem mówi po polsku. Co innego Alexis Norambuena. Chilijczyk w końcu się przełamał i po raz pierwszy, a w Jagiellonii gra już od czterech, odważył się oficjalnie przemówić po polsku.

Kibicom zaprezentowali się też zawodnicy pozyskani podczas przerwy w rozgrywkach. Wśród nich m.in. Luka Gusić.

- Chcę grać jak najlepiej, a za rok odejdę może do klubu z Niemiec czy Anglii - zapowiadał chorwacki obrońca.