Sport.pl

Tomasz Hajto o kontuzji Makuszewskiego: - Czekamy na diagnozę

- Poczekajmy na wynik badania rezonansem magnetycznym. Wcześniej nie ma co robić widły z igły - mówi bialystok.sport.pl trener Tomasz Hajto, pytany o uraz najlepszego w ostatnich meczach zawodnika Jagiellonii.
Maciej Makuszewski poczuł ból w kolanie w 20. min piątkowego meczu z Widzewem Łódź, kiedy został sfaulowany w polu karnym przez Hachema Abbesa. Mimo to dograł spotkanie do końca i to na bardzo wysokim - jak na polską ligę - poziomie. M.in. strzelił piękną bramkę.

Tak Jagiellonia rozbiła Widzew Łódź



W poniedziałek, kiedy drużyna wznowiła treningi przez kolejnym spotkaniem (w zbliżający się poniedziałek w Lubinie), piłkarz, który we wrześniu skończy 23 lata poddawał się badaniom. Najpierw w Białymstoku, a następnie w Warszawie. Po ich skończeniu, późnym wieczorem nikt nie chciał już rozmawiać na temat wyników. Zawodnik i doktor Marcin Popieluch, będący w sztabie szkoleniowym Jagiellonii, odsyłali do Tomasza Hajty.

We wtorek udało się nam z skontaktować z trenerem. To jak wygląda kontuzja Macieja Makuszewskiego?

- Nie ma co na razie za dużo mówić na ten temat, bo zaczniemy robić widły z igły - odpowiada szkoleniowiec. - Chłopaka czeka jeszcze badanie rezonansem magnetycznym, po którym będziemy mieli już jasną diagnozę. Na razie, po tych bardzo dobrych występach Maćka, i tak wokół niego zrobiło się za dużo zawieruchy. Wątpię, żeby coś naderwał, skoro dograł 90 minut do końca bez kłopotów, strzelił przecież piękną bramkę. Jak będzie musiał odpocząć dwa-trzy dni od treningów, to mały problem. Bo fizycznie jesteśmy naprawdę bardzo dobrze przygotowani do gry. Ja mam nadzieję, że Maciek będzie mógł zagrać z nami w poniedziałek w Lubinie z Zagłębiem, chociaż - podkreślam - przed nim jeszcze jedno badanie.

Więcej o: