Sport.pl

Tego boli kolano, tamtego dopadł wirus. Do Lubina w 20

W sobotę rano pociągiem białostoccy piłkarze wyruszą w kierunku Dolnego Śląska. W poniedziałek zagrają w Lubinie z Zagłębiem. Do meczu szykować się ma 20 zawodników.
W Jagiellonii jest bowiem trochę problemów kadrowych. Jak duże będą miały przełożenie na mecz, okaże się dopiero po nim. Do dyspozycji trenera Tomasza Hajty jest na pewno jego najlepszy w ostatnich meczach zawodnik, czyli Maciej Makuszewski. Poniedziałek i wtorek poświęcił na badanie kolana. Skończyło się na strachu. Uraz, jakiego doznał przed tygodniem w spotkaniu z Widzewem Łódź (4:1), okazał się niczym szczególnym. Wystarczyło, że jeszcze w środę poćwiczył indywidualnie pod okiem fizjoterapeuty. Od czwartku trenuje tak jak inni zawodnicy, przewidywani do gry w Lubinie.

- Jak Maciek będzie musiał odpocząć dwa-trzy dni od treningów, to mały problem. Bo fizycznie jesteśmy naprawdę bardzo dobrze przygotowani do gry - podkreślał jeszcze we wtorek trener Hajto.

Od czwartku nie trenuje za to Łukasz Tymiński. Dopadła go "wirusówka". W piątek na problemy żołądkowe zaczął też narzekać Grzegorz Rasiak. Tak więc na treningu na stadionie miejskim nie było ich już obu. Póki co są przewidywani do wyjazdu w sobotę rano na pojedynek w Lubinie.

Tymiński do niedawna był pewniakiem do jedenastki. Jednak w meczu z Widzewem nie grał z powodu żółtych kartek, a bardzo dobrze zastępował go Rafał Grzyb, który wcześniej leczył kontuzję. Rasiak z kolei ostatnio jest rezerwowym. Już na początku tygodnia Hajto zapowiedział zresztą, że w Lubinie w jedenastce znowu znajdzie się Tomasz Frankowski, który strzelił trzy gole w dwóch ostatnich spotkaniach.

- Mamy kolejne cele. Przede wszystkim przełamać złą passę na wyjazdach [od zimowej przerwy białostoczanie zdobyli punkt w trzech spotkaniach - red.]. Dwa - zadać kłam stwierdzeniom, że Franek nie umie grać na wyjazdach. W Lubinie będzie grał od początku. Udowodni, razem z nami, z całym zespołem, zawodnikami, trenerami, że potrafi - mówił trener bialystok.sport.pl.

Problem w tym, że piątkowe zajęcia Frankowski opuszczał kulejąc, z bólem kolana.

- Teraz nie jest pewne, czy zagram. Naciągnąłem wiązadło w kolanie - powiedział kapitan Jagiellonii.

Na pewno ani jego, ani ewentualnie Rasiaka nie zastąpi w ataku Jan Paweł Pawłowski, bo on w ekstraklasie obejrzał już cztery żółte kartki. W sobotę o 12 wystąpi na stadionie miejskim w meczu Młodej Ekstraklasy z Zagłębiem Lubin. Trener Hajto odesłał też na to spotkanie Karola Mackiewicza, który w tym tygodniu ćwiczył z pierwszą drużyną. Do Lubina nie jedzie też Robert Arzumanjan.

Więcej o: