Sport.pl

Najlepszy strzelec białostockiej drużyny kontuzjowany

Bez Tomasza Frankowskiego Jagiellonia pojedzie w sobotę rano w stronę Lubina, gdzie w poniedziałek zagra z Zagłębiem. Jeden z najlepszych strzelców w historii ekstraklasy czeka zaś na diagnozę kontuzjowanego kolana.
Franek doznał urazu w końcówce piątkowego treningu na stadionie miejskim - o czym już informowaliśmy (na bialystok.sport.pl). Po starciu z jednym z obrońców...

- Teraz nie jest pewne, czy zagram. Naciągnąłem wiązadło w kolanie - mówił kapitan Jagiellonii opuszczając obiekt.

Po zajęciach udał się na badanie USG, które wskazuje na uszkodzenie wiązadła pobocznego piszczelowego w stawie kolanowym. Teraz Tomasz Frankowski ma poddać się rezonansowi magnetycznemu, które pozwoli dokładnie określić, jak poważny jest ten uraz. Najwcześniej będzie to jasne w sobotę.

Napastnik, który w sierpniu skończy 38 lat, w ostatnich dwóch meczach strzelił trzy kolejne gole dla Jagiellonii. W sumie w tym sezonie ma ich już 12. W historii występów w ekstraklasie zdobył 159 bramek i do trzeciego w klasyfikacji wszechczasów Gerarda Cieślika brakuje mu jeszcze ośmiu trafień. Po sezonie Frankowski wraz z rodziną (która ma się powiększyć) chce zdecydować, czy dalej kontynuować karierę.

W Lubinie zastąpić Frankowskiego musi więc Grzegorz Rasiak, który w piątek nie trenował z powodu problemów żołądkowych. Jan Paweł Pawłowski w ostatnim meczu z Widzewem Łódź (wygranym 4:1) zobaczył czwartą w sezonie żółtą kartkę i w sobotę może wystąpić co najwyżej w spotkaniu Młodej Ekstraklasy (o godz. 12 na stadionie miejskim).

"Wirusówka" wcześniej dopadła też Łukasza Tymińskiego.

Więcej o: