Piłkarz Jagiellonii zostaje dłużej w zespole lidera ligi białoruskiej

Maycon, jeden z najgorszych zakupów w historii Jagiellonii, przez kolejne pół roku będzie wypożyczony do Bate Borysów. Białostocki klub poinformował o przedłużeniu wypożyczenia.
Na początku 2010 r. białostoccy biznesmeni, związani bardziej lub mniej z klubem, bez wahania wydali na 26-letniego dziś Brazylijczyka milion złotych. Wystarczyło, że został królem strzelców ligi białoruskiej - z 15 bramkami w słabym zespole FK Gomel.

Trener Michał Probierz starał się dotrzeć do potencjału Maycona i dał mu zagrać w ośmiu meczach ekstraklasy. Okazało się jednak, że to za wysokie progi dla napastnika. Niemal cały kolejny sezon - 2010/11 - spędził na wypożyczeniu w I-ligowym Piaście Gliwice, gdzie też nie imponował skutecznością i strzelił sześć bramek.

Na początku minionego sezonu w Jagiellonii męczył się z nim jeszcze trener Czesław Michniewicz, mawiając, że trzeba dbać o wydawane przez działaczy pieniądze. Cierpliwość szybko się skończyła, bo Maycon (zaliczył dwa występy w ekstraklasie) nawet na treningach spisywał się tak, jakby mu się nie chciało ćwiczyć. Trenerzy drużyny Młodej Ekstraklasy prosili wręcz, aby go do nich na mecze nie odsyłać.

W grudniu Maycon wrócił na Białoruś i to nie byle gdzie, bo do Bate Borysów (lider białoruskiej ekstraklasy, której rozgrywki trwają). Tam nie okazało się jednak, że w Białymstoku pomylono się co do oceny piłkarza. Wystąpił w marcu w Superpucharze kraju i trzy dni temu w lidze. Mimo to Białorusini zgodzili się na przedłużenie wypożyczenia Maycona do końca roku.

Brazylijczyk zawodnikiem Jagiellonii pozostaje do końca 2014 r.