Testowanych było kilkunastu, ale na obóz z Jagiellonią pojedzie tylko trzech

Na pierwszym treningu Jagiellonii po urlopach było aż 42 zawodników. Na sobotnich zajęciach piłkarzy było już zdecydowanie mniej. W poniedziałek na obóz pojedzie zaledwie trzech graczy, którzy byli na testach
Gdy w środę Jagiellonia rozpoczęła przygotowania do nowego sezonu w ekstraklasie na treningu stawiło się kilkunastu zawodników liczących na angaż w białostockim klubie.

- Myślę, że trzech, maksymalnie czterech z nich może z nami pojechać na pierwszy obóz - mówił już wówczas trener Tomasz Hajto.

Szkoleniowcy Jagiellonii niektórym z testowanych piłkarzy podziękowali już po pierwszych zajęciach. Kolejni odpadli po następnych. W sobotę na treningu w Pogorzałkach było już tylko trzech graczy mających nadal szanse na pozostanie w Jagiellonii. Byli to dwaj zawodnicy występujący ostatnio w Radomiaku Radom - Łukasz Skowron i Paweł Tarnowski - oraz Kameruńczyk mający za sobą grę we Francji Christian Bekamenga. Oni też wzięli udział w gierce (trwała trzy razy kilkanaście minut), która odbyła się podczas treningu.

Kadra została podzielona na dwa zespoły. W jednym zagrali: Skowron - Grzyb, Porębski, Pazdan, Nowotka - Tarnowski, Dźwigała, Dzalamidze, Makuszewski - Pawłowski - Bekamenga. Natomiast skład drugiej drużyny wyglądał następująco: Baran - Modelski, Gusić, Cionek, Pejović - Kupisz, Bandrowski, Burkhardt, Mackiewicz - Pilzga - Zahorski. 1:0 wygrała pierwsza ekipa po golu Bekamenga. Kameruńczyk pokazał się z dość dobrej strony, szczególnie na początku gierki, gdy wygrywał nawet pojedynki z Thiago Cionkiem. Dobre okazje do zdobycia bramek mieli też Tomasz Zahorski i Tomasz Kupisz (po dwie) oraz Jan Paweł Pawłowski (jedną), ale ich nie wykorzystali. Podczas gierki trener Hajto bardzo dużo uwagi przykładał do pressingu. Tłumaczył piłkarzom, że po stracie piłki przed polem karnym przeciwnika od razu tam muszą zaatakować rywala i starać się odebrać mu futbolówkę.

- Jeżeli chcemy wygrywać na wyjazdach to po stracie piłki musimy twardo atakować, nawet na pograniczu faulu - mówił szkoleniowiec, który też zwracał uwagę na to, żeby zawodnicy szybciej grali piłką.

Nie wszyscy gracze uczestniczący w sobotniej gierce w poniedziałek wyjadą na pierwszy obóz Jagiellonii w trakcie przygotowań do nowego sezonu. Do litewskiego Mariampola nie udadzą się Marcin Burkhardt oraz Paweł Nowotka. Oni w sobotę po raz ostatni trenowali z ekipą z Białegostoku, gdyż odchodzą z klubu.

Na zgrupowanie pojadą za to: Tomasz Frankowski, Marcin Gajos, Damian Kądzior i Jakub Słowik, którzy w sobotę trenowali pod okiem Marcina Popielucha. W tym gronie był również Grzegorz Arłukowicz, ale on ma iść gdzieś na wypożyczenie.

W zajęciach nie wzięli udziału natomiast Alexis Norambuena, Łukasz Tymiński oraz Tomasz Ptak. Pierwszy z nich dopiero w weekend wraca do Białegostoku ze zgrupowania reprezentacji Palestyny, drugi dostał wolne z powodów rodzinnych. Z kolei bramkarz nie będzie już trenował z Jagiellonią idzie bowiem na wypożyczenie do I ligi, a wpływ na to miała m.in. jego postawa podczas okresu przygotowawczego, gdy po urlopie stawił się na treningu z nadwagą.

Białostoczanie ciągle też szukają nowych zawodników. W najbliższych dniach do drużyny powinien dołączyć bramkarz i to taki, który o miano pierwszego miałby rywalizować z Jakubem Słowikiem. Ponadto do zespołu może jeszcze przyjść obrońca i napastnik.