Dyrektor Jagiellonii: Takiej umowy na sprzęt jak nasza nie ma nikt w ekstraklasie

Piłkarze Jagiellonii Białystok przez co najmniej trzy lata od sezonu 2012/13 ubierają się w sprzęt sportowy amerykańskiej firmy Under Armour.
Przedstawiciele klubu i producenta sprzętu zorganizowali konferencję w tej sprawie w poniedziałek na stadionie miejskim. Piłkarze demonstrowali komplety meczowe: Tomasz Frankowski - tradycyjną "pszczółkę", Thiago Cionek - cały czarny, Łukasz Tymiński był ubrany w białą koszulkę i czarne spodenki, a Jakub Słowik w sprzęt bramkarski. Zespół szykujący się do występów w ekstraklasie otrzymał już pierwszą część sprzętu treningowego przed wyjazdem na zgrupowanie do Mariampola.

- Od 15 lat jesteśmy na rynku, a od 2009 r. w Polsce - mówiła Monika Papkoj, dyrektor marki w Polsce. - Kontrakt z Jagiellonią będzie naszym pierwszym na tak dużą skalę, chociaż funkcjonujemy w każdej dziedzinie sportu. Wiele osób korzysta z naszych produktów bez kontraktu, bo są tak dobre, z piłki nożnej choćby Jerzy Dudek. W Polsce mamy umowę na przykład z piłkarzami ręcznymi z Kielc, ale nie na taką skalę jak z Jagiellonią, gdzie negocjujemy także jedną umowę indywidualną z piłkarzem.

Od zbliżającego się sezonu Under Armour będzie też ubierał piłkarzy Tottenhamu Hotspur.

- Zarówno Jagiellonia, jak i Under Armour są markami wzrastającymi. Chcemy piąć się na szczyt - stwierdził Mariusz Jurczewski, dyrektor marketingu w Jagiellonii. - Podpisaliśmy umowę na trzy lata z opcją przedłużenia o kolejne. Mam nadzieję, że obie strony z tego skorzystają. Under Armour staje wysoko w hierarchii naszych sponsorów. To jedna z czterech firm, na których opieramy nasz sponsoring. Ubierzemy kompletnie pierwszą, drugą drużynę w identyczny sprzęt i jeszcze zostanie dla nowych zawodników. To najlepszy tego typu kontrakt w ekstraklasie.