Trener Ryszard Jankowski: Mamy fajną stajnię bramkarzy w Jagiellonii

Sebastian Przyrowski wcale nie ma w Jagiellonii zagwarantowanego miejsca w składzie. Jakub Słowik i Łukasz Skowron jak najbardziej mogą z nim powalczyć. W obsadzie bramki jest znak równości.
Paweł Orpik: Jak spisuje się na testach bramkarz Radomiaka Łukasz Skowron?

Ryszard Jankowski, trener bramkarzy Jagiellonii: - Jest ok. To kolejny chłopak, którego chcielibyśmy mieć u siebie. Szkoda puścić go gdzieś w Polskę. Mamy w Jagiellonii bardzo młodych bramkarzy, więc nie trzeba się martwić tym, że będziemy ich wypożyczać przez kolejny rok, a nawet trzy. Na tym powinno polegać funkcjonowanie klubu. Nie musimy się martwić, że mają po 30 lat i gdzieś na wypożyczeniu zaraz skończą grę w piłkę. Chcemy zbierać do siebie fajnych chłopaków, wypożyczać ich i czekać na efekty tego.

Skowrona bierzecie, żeby go gdzieś wypożyczyć?

- Nie, jeśli uda się go zatrudnić, to zostaje z nami. Wypożyczeni będą Krzysiek Baran do Radomiaka i Tomek Ptak do Stomilu Olsztyn.

Czy Łukasz Skowron nie jest za niski? Dotychczas starał się pan szukać wyższych bramkarzy?

- Ma 187 cm. Jest tak dynamiczny, ma tak silne nogi, że nadrabia takie różnice. Stwierdziłem, że można śmiało tego chłopaka zostawić w klubie.

Jakub Słowik doszedł do formy sprzed kontuzji na początku minionego sezonu?

- Wtedy to był moment, ze zastanawialiśmy się czy postawić na niego, czy na Grześka Sandomierskiego. Teraz jednak Kubie trochę brakuje do tamtej dyspozycji, ma zaległości i musimy ciężko nad tym pracować. Kuba zdaje sobie z tego sprawę i widać na treningach, że robi wszystko, aby wrócić do formy sprzed kontuzji.

Stąd też poszukiwanie kolejnego bramkarza do bronienia w ekstraklasie?

- Akurat fajnie się ułożyło, że możemy mieć Sebastiana Przyrowskiego za darmo, on chce przejść do nas. Pracowałem już z nim przez dwa lata w Polonii Warszawa, wiem co to za chłopak - wartościowy bramkarz. Wspólnie zdecydowaliśmy więc w klubie, że bardzo by nam się przydał w tym okresie. Ale od razu chcę podkreślić, że wcale nie ma tutaj z urzędu zagwarantowanego miejsca w bramce. To jakaś bzdura, co się wypisuje. Uważam, że Kuba i Łukasz jak najbardziej mogą powalczyć z Sebastianem. Tutaj jest znak równości.

Przyrowski miał dojechać na zgrupowanie w Mariampolu już we wtorek...

- Ale Sebastian musi to sobie ułożyć. Jest zgoda właściciela Polonii nas transfer zawodnika uwarunkowana pewnymi sprawami, które Sebastian musi spełnić. Cały problem polega na tym, że Sebastian powinien spotkać się z jakimś mecenasem Polonii, którego teraz nie ma. Jeśli dogada swoje rzeczy, to można powiedzieć, że go mamy, bo jest nawet spakowany w samochodzie i gotowy do wyjazdu. To w każdej chwili może się wyjaśnić. Może zaraz wrócę po treningu do hotelu i okaże się, że mam informację na telefonie, iż jest załatwione. Coś może oczywiście nie pójść po naszej myśli, ale teraz zdecydowanie nastawiamy się na to, że Sebastian do nas dojedzie.

Przyrowski, Słowik, Skowron - ta trójka bramkarzy wystarczy Jagiellonii?

- Plus dwójka na wypożyczeniu i mamy fajną stajnię bramkarzy w Jagiellonii. Do tego jest mnóstwo bramkarzy od 1995 rocznika i młodszych.

Dla Krzysztofa Barana to dobrze, że trafi do II-ligowego zaledwie Radomiaka?

- Krzysiek przede wszystkim chciał grać. Wiemy przez Darka Dźwigałę [pracował w Radomiu - red.], że to klub poukładany. Może lepiej w takim II-ligowym pograć, gdzie wszystko jest poukładane. Zresztą jestem z Krzyśkiem na telefonie i jest bardzo zadowolony, bardzo chciałby zostać tam i grać. Nasi bramkarze to młodzi chłopcy. Najstarszy ma 22 lata, także nie musimy tymi wypożyczeniami się przejmować. Niech grają i szybko ktoś może tak wypalić, że pójdzie w ślady Grześka Sandomierskiego choćby, którego sprzedaliśmy do Belgii.