Sport.pl

Gol, ale też zmarnowana sytuacja i nie ma kontraktu w Jagiellonii [WIDEO]

Christian Bekamenga w sparingu z Radomiakiem Radom zdobył gola, ale nie przekonało to włodarzy Jagiellonii żeby podpisać z nim kontrakt. Kameruńczyk zmarnował bowiem też wyśmienitą sytuację do zdobycia bramki
Piłkarze Jagiellonii we wtorek pokonali w sparingu 1:0 beniaminka II ligi z Radomia. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył Bekamenga. Napastnik mający za sobą grę w lidze francuskiej miał jeszcze dwie dobre okazje do zdobycia goli, ale ich nie wykorzystał. Być może to właśnie sytuacja po której nie trafił do bramki stojąc przed nią kilka metrów zaważyła o tym, że Jagiellonia nie podpisała z nim kontraktu.

- Widziałem Bekamengę w trzech sparingach i nie przekonał on mnie na 100 procent. Zawodnik, który ma 27 lat i ma być wzmocnieniem, powinien lepiej się spisywać, a on w jednym ze sparingów nie trafił z czterech metrów do pustej bramki. Takie błędy może popełniać junior, który jeszcze się uczy gry, a nie doświadczony piłkarz. My możemy zakontraktować i stu zawodników, ale przecież nie liczy się ilość - mówi Cezary Kulesza, prezes i jeden z właścicieli Jagiellonii.

Skrót sparingu z Radomiakiem przygotowała oficjalna strona internetowa białostockiego klubu.



Więcej o: