Sport.pl

Tomasz Hajto: Podniosła nam się jakoś w defensywie

Pięć sparingów mają już za sobą piłkarze Jagiellonii w trakcie przygotowań do nowego sezonu w ekstraklasie. W czterech z nich nie stracili gola
W ostatnim sezonie Jagiellonia miała jedną z najbardziej dziurawych defensyw w lidze. Więcej bramek od białostoczan straciła tylko zebrana naprędce ekipa ŁKS-u Łódź, która ostatecznie spadła z ligi. Wzmocnienie obrony był więc jednym z priorytetów podczas przerwy w rozgrywkach w białostockim klubie. Dlatego też do drużyny sprowadzono Michała Pazdana z Górnika Zabrze oraz Filipa Modelskiego z GKS-u Bełchatów. Na ocenę tych transferów jeszcze przyjdzie czas, ale fakt jest taki, że podczas przygotowań do nowego sezonu w ekstraklasie białostoczanie stracili gola tylko w pierwszym sparingu (1:1 z łotewskim FB Gulbene). Kolejne cztery spotkania wygrali nie pozwalając rywalom zdobyć gola. W sobotę pokonali 2:0 I-ligowy Dolcan Ząbki.

- W tym sparingu nadal mieszaliśmy w składzie, ale to był kolejny mecz potwierdzający to, że po przyjściu Pazdana podniosła nam się jakoś w defensywie - uważa trener Tomasz Hajto. - W pierwszej połowie sparingu nasza gra wyglądała naprawdę dobrze. W drugiej części spotkania też dobrą robotę wykonali młodzi zawodnicy, którzy zostali wsparci Tomkiem Bandrowskim i Łukaszem Tymińskim, aby oni uporządkowali grę w środku boiska. Młodzi chłopcy zaprezentowali się naprawdę nieźle, jak na pierwszy raz.

Wspomniany Tymiński już w pierwszej części spotkania zastąpił Macieja Makuszewskiego. Skrzydłowy opuścił boisko z powodu urazu.

- Nie jest to raczej nic poważnego - uspokaja Hajto.

Zaraz po meczu w Ząbkach białostoczanie wyruszyli w dalszą drogę na zgrupowanie. Przez najbliższe niemal dwa tygodnie piłkarze Jagiellonii do nowego sezonu będą przygotowywać się na obozie w Słowenii.

Więcej o: