Sport.pl

Obrońca Jagiellonii: Najbardziej lubię ustawienie, w którym jestem na boisku

- Nie tracimy bramek, więc możemy być zadowoleni. Mam nadzieję, że to zero z tyłu będzie też po meczach w lidze - mówi Thiago Cionek, obrońca Jagiellonii
W ostatnim sezonie białostoczanie mieli jedną z najgorszych defensyw w lidze. Jagiellonia straciła aż 45 goli. Gorszy bilans, bo 53 stracone bramki, miał tylko ŁKS Łódź, który spadł z ekstraklasy. Nawet Cracovia, która obok ekipy z Łodzi pożegnała się z ligą, miała mniej straconych goli, 41.

- Traciliśmy dużo bramek, ale mam nadzieję, że to już przeszłość. W sparingach jest nieźle - mówi Cionek.

Białostoczanie rozegrali dotychczas pięć spotkań kontrolnych. Gola stracili tylko w pierwszym sparingu gdy zremisowali 1:1 z łotewską drużyną FB Gulbene. W kolejnych pojedynkach defensywa Jagiellonii, chociaż nie ustrzegła się błędów, to zachowywała czyste konto.

- Cała drużyna skupia się na tym, żeby z tyłu było w porządku. Nie tracimy bramek więc możemy się cieszyć. Myślę, że idziemy to w dobrym kierunku - stwierdza Cionek.

Trener Tomasz Hajto podczas dotychczasowych sparingów testował różne ustawienia na środku obrony. Cionek grał więc mając za partnera Michała Pazdana, Tomasza Porębskiego oraz Lukę Gusicia.

- Nie powiem w którym ustawieniu gra mi się najlepiej. Najbardziej lubię to, w którym ja jestem na boisku - uśmiecha się 26-letni zawodnik. - Zobaczymy jeszcze w jakim ustawieniu będziemy grali w lidze, na razie trener sprawdza różne rozwiązania. Na każdą pozycję jest po dwóch zawodników, jest rywalizacja, a o to m.in. chodzi.

Wydaje się jednak, że w nowym sezonie partnerem Cionka na środku białostockiej defensywy będzie Pazdan. Tak to wygląda na dzień dzisiejszy. Po sobotnim sparingu (Jagiellonia wygrała 2:0 z I-ligowym Dolcanem Ząbki) trener Tomasz Hajto stwierdził: - To był kolejny mecz potwierdzający to, że po przyjściu Pazdana podniosła nam się jakoś w defensywie

Rywalizacji nie ma na razie w ataku. Na zgrupowaniu w Słowenii jest tylko jeden nominalny napastnik - Tomasz Frankowski. Włodarze klubu postanowili bowiem nie podpisywać kontraktu z Christianem Bekamengą. Ponadto do I-ligowej drużyny z Niecieczy został wypożyczony Jan Paweł Pawłowski, a kontuzjowany jest Tomasz Zahorski.

- Nie tylko Tomek może strzelać bramki. Mamy z przodku kilku kreatywnych zawodników, którzy mogą mu w tym pomóc - zapewnia Cionek.

Więcej o: