Słaba frekwencja, kibice protestują, a doping...

Spotkanie Jagiellonii z Zagłębiem Lublin oglądało zaledwie trzy tysiące kibiców. Najbardziej zagorzali fani nie przyszli na mecz w ramach protestu.
Trzy pierwsze spotkania w nowym sezonie ekstraklasy białostoczanie rozgrywali na własnym stadionie. Pojedynek z Podbeskidziem Bielsko-Biała (2:1) obejrzało 3744 kibiców, z Górnikiem Zabrze (1:1) 4353, natomiast na sobotnim starciu z Zagłębiem (0:0) było zaledwie 3097 widzów. Na wszystkich tych pojedynkach dopingu niemal nie było.

Szalikowcy, którzy nadają ton wydarzeniom na trybunach, protestują. Kilka razy podczas dwóch pierwszych spotkań nowego sezonu wyrażali swoją dezaprobatę wobec działań policji i klubu. Ich zdaniem podczas spotkań na stadionie i wokół niego jest zdecydowanie za dużo funkcjonariuszy, a nowy regulamin imprez masowych zabraniający prezentacji m.in. "sektorówek" jest nie do przyjęcia.

Przed spotkaniem z ekipą z Lubina najbardziej zagorzali fani namawiali do bojkotu tego meczu. Jeszcze pod stadionem rozdawali ulotki, w których m.in. apelowali aby zrezygnować z pójścia na stadion. Ostatecznie na sektorze "ŁUK", który zazwyczaj zajmują najbardziej zagorzali fani i prowadzą doping było niemal pusto.

Nie oznacza to jednak, że dopingu w sobotę na meczu Jagiellonii z Zagłębiem w ogóle nie było. Niemal cały czas swych piłkarzy wspierali sympatycy ekipy z Lubina, którzy przyjechali na spotkanie. Ponadto raz po raz odzywali się kibice Jagiellonii siedzący na trybunie VIP. W końcówce pojedynku już całkiem mocno zagrzewali swych piłkarzy do gry.

- W ostatnich dziesięciu minutach bardzo pomogli nam kibice, za co dziękuję, bo nie gra się łatwo u siebie, kiedy tak szybko dostaje się taką kartkę - stwierdził po spotkaniu z Zagłębiem trener Jagiellonii Tomasz Hajto.

Szkoleniowiec już wcześniej zwracał uwagę na problem z dopingiem. Po meczu z Podbeskidziem mówi:- W drugiej połowie na trybunach ucichł doping i dla mnie to była dziwna sytuacja. Dajmy kibicom kibicować, bo jeżeli nie będzie ich na trybunach, to nie będzie sensu grać. Stwórzmy razem piękny i kulturalny doping. Te bębny i te oprawy są w całej Europie i nie ma sensu tego zabraniać. W Polsce mamy coraz więcej pięknych stadionów i dajmy szansę naszym kibicom dopingować, bo bez tego gra się ciężko.