Syn poszedł w ślady ojca i zagrał w ekstraklasie w barwach Jagiellonii

Damian Kądzior ma już za sobą debiut w ekstraklasie. W sobotę zagrał w barwach Jagiellonii w meczu w Krakowie z Wisłą. Poszedł więc w ślady ojca Roberta
20-letni Damian Kądzior od dłuższego czasu był wymieniany w gronie młodych zawodników Jagiellonii, którzy mogą zaistnieć w pierwszym zespole. Już przed rokiem Wojciech Kobeszko, będący wówczas szkoleniowcem drużyny z Młodej Ekstraklasy, na pytanie kto z jego podopiecznych powinien otrzymać szanse gry w pierwszym zespole na pierwszym miejscu wymieniał Kądziora. Dość jednak długo pomocnik czekał na debiut w krajowej elicie.

Mistrz Polski juniorów najpierw miał trafić na wypożyczenie do II-ligowych Wigier Suwałki. Ostatecznie został w Jagiellonii. Gdy wydawało się, że za chwilę zadebiutuje w ekstraklasie doznał poważnej kontuzji. Ofensywny pomocnik miał pęknięte kości w obu stopach i musiał przejść operację.

Teraz Damian Kądzior kłopoty zdrowotne ma za sobą i w sobotę w końcu doczekał się występu w ekstraklasie. W meczu z Wisłą w Krakowie (0:0) wszedł na boisko na ostatnie kilka minut zastępując Euzebiusza Smolarka. Tym samym, jak wyliczył oficjalny serwis internetowy białostockiego klubu, został 161 przedstawicielem Jagiellonii w najwyższej klasie rozgrywkowej. Damian jest synem Roberta, który w sezonie 1989/90 rozegrał w barwach białostoczan sześć spotkań w ekstraklasie. Jest to pierwszy przypadek w historii Jagiellonii, by syn i ojciec zagrali w barwach ekipy z Białegostoku w ekstraklasie.