Korona wygrała z Jagiellonią w Młodej Ekstraklasie. Kotarzewski z przewrotki jak Ibrahimović

Piłkarze Jagiellonii ponieśli kolejną porażkę w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy. W niedzielę przegrali 0:3 na wyjeździe z Koroną Kielce.
Gra z obu stron była szybka, płynna, nie brakowało strzeleckich okazji. Skuteczniej pod bramką rywala zachowywali się gospodarze. A ich trafienia były wyjątkowo efektowne.

Ozdobą meczu był już pierwszy gol pomocnika Jakuba Kotarzewskiego, który w 40. min niemal skopiował ostatni wyczyn Zlatana Ibrahimovicia ze spotkania Szwecja - Anglia i piękną przewrotką pokonał Łukasza Skowrona.

- Fajnie, że udało mi się strzelić gola akurat w taki sposób - cieszył się po końcowym gwizdku.

Po zmianie stron Korona tylko przez pierwszy kwadrans oddała inicjatywę gościom. Ofensywne zakusy Jagiellonii skutecznie ostudził w 70. min napastnik Łukasz Jamróz (pewnie wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem białostoczan). Wynik dziewięć minut później ustalił wprowadzony zaledwie chwilę wcześniej pomocnik Radosław Szmalec.

- Jagiellonia była najlepszym zespołem, z jakim graliśmy w tej rundzie. Dlatego pewne zwycięstwo tym mocniej cieszy. Myślę, że kibice mogli być zadowoleni z poziomu spotkania - podsumował pojedynek trener Korony Tomasz Wilman.

Po niedzielnej porażce białostoczanie zajmują dziesiątą pozycję w tabeli. Korona jest ósma.

- Pierwsza połowa, gdy w zespole gospodarzy byli na boisku Kamil Kuzera i Michał Zieliński, była wyrównana, niestety, jeden błąd w końcówce sprawił, że na przerwę schodziliśmy z jedną bramką w plecy. Po zmianie stron od początku przypuściliśmy skomasowane ataki na bramkę Korony, która momentami broniła się rozpaczliwie, jednak skutecznie. W całym meczu mieliśmy kilkanaście rzutów rożnych, a w pewnych momentach nie trafialiśmy nawet do pustej bramki. Przez pierwsze dziesięć minut wypracowaliśmy sobie bodajże siedem okazji, może nie stuprocentowych, ale bramką pachniało. Niestety, nic nie chciało wpaść, zaś gospodarze wyprowadzili jedną kontrę, następnie drugą i było po meczu. Gdybyśmy ten mecz zremisowali, nie bylibyśmy zadowoleni, a co dopiero mamy mówić po takiej porażce. Po ostatnim gwizdku sędziego trener Korony powiedział, że wpierw idą do kościoła dać na mszę, a później mogą wypić po drinku - podsumował pojedynek w Kielcach kierownik białostockiej drużyny Maciej Kudrycki na łamach www.jagiellonia.pl.



Korona Kielce (ME) - Jagiellonia Białystok (ME) 3:0 (1:0)

Strzelcy bramek: Jakub Kotarzewski (40.), Łukasz Jamróz (70.), Radosław Szmalec (79.).

Korona ME: Szlakotin - Kuzera (46. Michałek), Wrześniewski Ż, Wróblewski, Piwowar (81. Angielski) - Papka, Seweryn (73. Szmalec), Jaśkiewicz (46. Mularczyk), Kotarzewski, Michalski Ż (46. Cebula) - Zieliński (46. Jamróz).

Jagiellonia Białystok (ME): Skowron - Hajto (75. Buzun), Waszkiewicz, Kosiński, Straus (72. Zawadzki) - Tarnowski, Kądzior, Malinowski Ż, Mackiewicz - Giełażyn Ż (46. Jastrzębski), Drażba (81. Gajko).