Sparing oldbojów z drużyną z Młodej Ekstraklasy. Starsi bawią się piłką, młodzież uczy się i wygrywa

Piłkarze Jagiellonii występujący w Młodej Ekstraklasie pokonali we wtorkowym sparingu drużynę weteranów białostockiego klubu 5:4. - Chłopcy muszą się uczyć od ikon klubu i wyciągać wnioski - mówił w trakcie spotkania trener Młodej Jagiellonii Samuel Tomar
Zespoły, które ambitnie walczyły na boisku Miejskiego Ośrodka Szkolenia Piłkarskiego w Białymstoku, mają zupełnie inne cele. Oldboje pod szyldem Jagiellonii All Stars Over 30 chcieliby popularyzować piłkę nożną w regionie, młodzi piłkarze marzą o występach w pierwszej drużynie białostockiego klubu w ekstraklasie.

- Dlaczego się cofasz? Gracie czterema stoperami? - żywiołowo pouczał swoich podopiecznych zza linii Samuel Tomar, który we wtorkowym meczu miał rozdarte serce. Choć zależało mu bardziej na zwycięstwie białostockiej młodzieży, nie omieszkał w barwach weteranów strzelić swojej młodej drużynie gola.

Inne podejście miał opiekun starszyzny Mirosław Mojsiuszko, który w 1989 r. doprowadził Jagiellonię do finału Pucharu Polski.

- Daj młodemu pobiegać - radził Mariuszowi Dzienisowi doświadczony szkoleniowiec, który być może po dłuższej przerwie wróci na ławkę trenerską nie tylko w sparingu oldbojów. - Ławka przyciąga, możliwe, że wkrótce wrócę na nią, ale jeszcze za wcześnie na szczegóły.

Wtorkowy mecz zgromadził gwiazdy sprzed lat: Andrzeja Ambrożeja, Jacka Chańkę, Dariusza Bayera, Jacka Bayera, Wojciecha Kobeszkę, Macieja Kudryckiego, Mariusza Lisowskiego. Nazwiska można byłoby mnożyć.

- Widać, że nie tylko teraźniejszość, ale i historia może budować markę klubu - mówi Mirosław Mojsiuszko.

Być może wtorkowy mecz na tyle skonsolidował zespół weteranów, że zostanie on zgłoszony do rozgrywek Pucharu Polski.

- Niektóre kluby ekstraklasy mają swoje drużyny oldbojów, próbujemy i my. Oby tylko wystarczyło chęci, to będzie wtedy fajna zabawa - zapewnia Jacek Bayer, obecnie trener Sparty Augustów.

We wtorkowym meczu lepsi od mistrzów okazali się jednak czeladnicy. Bramki dla Młodej Jagiellonii strzelali: Karol Mackiewicz, Piotr Obyrtacz, Patryk Malinowski, Emil Gajko i Grzegorz Kowalewski. Weterani odpowiedzieli golami Roberta Kądziora, Samuela Tomara, Roberta Speichlera z karnego oraz Wojciecha Kobeszki.

- Dla mnie to sympatyczna zabawa i spotkanie z kolegami, lecz dla młodych zawodników mecz powinien być lekcją zapoznania się z ikonami Jagiellonii i nie tylko. Mają oni pracować, tak jak w Niemczech. Teraz nawet nie wiedzą, że jest dwunastu na jedenastu [mecz w tej chwili trwał - red.]. Powinni powiedzieć: Stop, panie sędzio. Muszą uczyć się i wyciągać wnioski - puentuje Samuel Tomar.