Tomasz Hajto o kontuzji Niki Dzalamidze: To boli. On był pewniakiem do gry

Nika Dzalamidze zerwał wiązadła w kolanie. W rundzie jesiennej nie zagra w Jagiellonii. - To boli, ale co zrobić, takie jest życie - mówi trener zespołu z Białegostoku Tomasz Hajto
21-letni Gruzin urazu nabawił się w środę podczas treningu. Zaraz po zajęciach pojechał na badania do Warszawy. Miał zrobione USG, rezonans magnetyczny. Diagnoza była fatalna. Nika Dzalamidze zerwał wiązadła krzyżowe przednie i ma popękane obie łąkotki.

- Mieliśmy dużego pecha. To na pewno boli, ale co zrobić, takie jest życie - mówi trener Tomasz Hajto. - Nika pokazał przez ostatnie pół roku, jakie zrobił postępy. Jest to piłkarz, który robił różnicę. W meczach w rundzie jesiennej był osobą, która potrafiła dać sygnał do tego, aby drużyna uwierzyła, że można odrobić starty. Tak było chociażby w meczu we Wrocławiu [Jagiellonia przegrywała ze Śląskiem 0:3, a mecz zakończył się remisem 3:3 - red.].

Ofensywny pomocnik nie tylko dobrze prezentował się jesienią, z dorobkiem czterech goli był najlepszym strzelcem Jagiellonii, ale też świetnie wypadał w okresie przygotowawczym do rundy wiosennej.

- W poniedziałek wykonaliśmy jeszcze badania, on uplasował się zdecydowanie na pierwszej pozycji, co potwierdzało się w grach kontrolnych i treningach biegowych. Szkoda takiego zawodnika, a szczególnie, że to taki kluczowy moment w jego karierze - stwierdza szkoleniowiec Jagiellonii. - Nika to młody chłopak i gdzieś na pewno liczył na to, że drugie półrocze będzie dla niego jeszcze lepsze niż pierwsza runda. Kluby z zagranicy już się nim interesowały, przyszły nawet zapytania z ligi niemieckiej.

Niewykluczone, że Dzalamidze już w sobotę przejdzie operację. Jagiellonia natomiast tego dnia zainauguruje drugą rundę rozgrywek. Na wyjeździe zmierzy się z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

- Jego brak to dla nas duża strata, ale będziemy musieli ją szybko zniwelować. Ja zawsze powtarzam chłopakom, że w kadrze jest 25 piłkarzy i czasami może się zdarzyć tak, że ten 25. zaraz może być podstawowym zawodnikiem. Każdy musi być czujny, każdy musi być pozytywnie nastawiony do pracy. Dzalamidze był jednym z pewniaków do gry - kończy Tomasz Hajto.