Tomasz Kupisz po zmarnowanym rzucie karnym w meczu Jagiellonii z Wisłą: Źle uderzyłem

Piłkarze Jagiellonii przegrali w czwartek 0:2 na wyjeździe z Wisłą Kraków. Było to pierwsze spotkanie ćwierćfinału Pucharu Polski
Po pierwszej połowie konfrontacji białostoczanie przegrywali 0:2 po dwóch trafieniach Rafała Boguskiego. Druga część meczu mogła się jednak wyśmienicie rozpocząć dla Jagiellonii. W polu karnym upadł Kim Min Kyun. Sędzia Jarosław Rynkiewicz orzekł, że Koreańczyk był faulowany i podyktował rzut karny. Nie wykorzystał go jednak Tomasz Kupisz. Jego strzał obronił Sergei Pareiko.

- Źle uderzyłem piłkę, na dobrej wysokości dla bramkarza i dlatego Pareiko obronił - tłumaczył w rozmowie z Polskim Radiem Białystok Kupisz. - Normalnie podchodziłem do tego karnego, ale po prostu źle strzeliłem.

Kilka minut później Kupisz mógł zdobyć gola. Piłkę po jego strzale z linii bramkowej wybił jednak Boguski.