Pierwsze wiosenne gole. Strzelali Smolarek, Fidziukiewicz, Kowalski, Mackiewicz

Piłkarze Jagiellonii z kadry pierwszego zespołu mieli olbrzymi wkład w niedzielne zwycięstwo w Młodej Ekstraklasie z GKS-em Bełchatów.
Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl

W składzie białostoczan w niedzielę wystąpiło aż jedenastu zawodników trenujących na co dzień w pierwszej drużynie. Było to spowodowane tym, że w rozgrywkach ekstraklasy jest przerwa na mecze reprezentacji, jak też tym, że z uwagi na mecze w lidze juniorów ekipie z Młodej Ekstraklasy po prostu brakowało piłkarzy.

Stracie z GKS-em w podstawowym składzie rozpoczęło siedmiu graczy ćwiczących w pierwszym zespole. Byli to: Łukasz Skowron, Ugo Ukah, Tomasz Kupisz, Tomasz Kowalski, Maciej Gajos, Euzebiusz Smolarek, Michał Fidziukiewicz. Po przerwie na boisku pojawili się z kolei: Tomasz Porębski, Lubos Hanzel, Tomasz Bandrowski, Kim Min Kyun. Wszyscy ci zawodnicy wydanie przyczynili się do wygranej 4:0 nad ekipą z Bełchatowa. Trzech z nich wpisało się na listę strzelców. Zresztą wszyscy piłkarze, którzy strzelili w niedzielę gole, zaliczyli pierwsze wiosenne trafienia w spotkaniach o stawkę.

Strzelanie rozpoczął Smolarek. 47-krotny reprezentant Polski z gola zdobytego w Młodej Ekstraklasie oczywiście może być zadowolony, ale już ze swego dorobku w ekstraklasie raczej nie. Smolarek jak jesienią, tak też teraz nie ma pewnego miejsca w podstawowej jedenastce pierwszej drużyny, na listę strzelców jeszcze się nie wpisał ani w lidze, ani w meczach Pucharu Polski. Nie dane to było również Michałowi Fidziukiewiczowi, który w niedzielę też zdobył gola. Rosły napastnik, który ostatnio był wypożyczony do II-ligowego Gryfa Wejherowo, szans w pierwszej drużynie jeszcze jednak wielu nie otrzymał.

- Na razie to było 25 minut w meczu w pucharze z Wisłą i to praktycznie wszystko - mówi Fidziukiewicz, z którym trudno się nie zgodzić, bo nie ma co wspominać o bardzo krótkim występie w starciu w lidze z Górnikiem Zabrze. Zdecydowanie więcej grywa on wiosną w Młodej Ekstraklasie. Niedzielny mecz był jego trzecim w tych rozgrywkach.

- Mam nadzieję, że poprzez dobrą grę i skuteczność w Młodej Ekstraklasie będę dostawał więcej szans w pierwszej drużynie - stwierdza Fidziukiewicz. - Fajnie, że wygraliśmy z GKS-em, fajnie, że strzeliłem bramkę. Miałem jeszcze jedną sytuację w pierwszej połowie, ale bramkarz dobrze obronił.

Trzecim zawodnikiem, który w niedzielę zdobył gola, a na co dzień trenuje z pierwszą drużyną, jest Tomasz Kowalski. Pomocnik sprowadzony zimą z II-ligowego Tura Turek tak jak Fidziukiewicz na razie więcej gra w Młodej Ekstraklasie niż w krajowej elicie (dotychczas trzy krótkie występy w lidze).

Ostatni z niedzielnych zdobywców bramek to Karol Mackiewicz. On też swego czasu trenował już z pierwszą drużyną, ale w ekstraklasie dotychczas nie zadebiutował.