Sport.pl

Grzegorz Sandomierski, bramkarz Blackburn Rovers: Nie spodziewałem się, że w tym sezonie wstanę jeszcze z ławki

Grzegorz Sandomierski w końcu powinien otrzymać szansę na regularne występy. Były bramkarz Jagiellonii ma być teraz pierwszym golkiperem Blackburn Rovers
Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl

Wychowanek Miejskiego Ośrodka Szkolenia Piłkarskiego w Białymstoku po odejściu z Jagiellonii nie mógł dotychczas liczyć na regularne występy. Najpierw był tylko rezerwowym w KRC Genk (z którego został w międzyczasie wypożyczony do Jagiellonii), a następnie w Blackburn Rovers. Teraz otwiera się przed nim szansa gry, gdyż wcześniej kontuzję odniósł Paul Robinson, a ostatnio Jake Kaen.

23-letni Sandomierski zagrał już w ostatnim meczu z Cardiff City (zmienił kontuzjowanego Kaena). W sobotę powinien natomiast wystąpić w starciu z Sheffield Wednesday.

- Życie daje i odbiera. Dobrze o tym wiem, bo moja kariera ostro zahamowała w Genk. Na pewno staję przed wielką szansą, bo nie spodziewałem się, że w tym sezonie wstanę jeszcze z ławki. Trenowałem przede wszystkim dla siebie, chciałem być gotowy w każdej chwili na grę. No i teraz taka okazja będzie - mówi Grzegorz Sandomierski w rozmowie z "Faktem".

Bramkarz przyznaje też, że nie wie, co czeka go po sezonie, gdyż do Blackburn jest tylko wypożyczony z Genk.

- Tak naprawdę nie wiem, co mnie czeka. Najważniejsze, że będę mógł grać regularnie. To poprawi moje położenie. W Genk chyba nie mam czego szukać. Klub ma dwóch bramkarzy na długich kontraktach, których trener Mario Been ceni bardziej niż mnie - stwierdza były zawodnik Jagiellonii.

Więcej w "Fakcie".

Więcej o:
Skomentuj:
Grzegorz Sandomierski, bramkarz Blackburn Rovers: Nie spodziewałem się, że w tym sezonie wstanę jeszcze z ławki
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX