Czesław Michniewicz o pracy w Jagiellonii: Białystok uważam za swoją największą porażkę

Przegląd prasy. W rozmowie z ?Przeglądem Sportowym? Czesław Michniewicz, obecny trener Podbeskidzia Bielsko-Biała, mówi m.in. o swej pracy w Jagiellonii
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Czesław Michniewicz, którego w zespole z Białegostoku zastąpił Tomasz Hajto, na stwierdzenie, że Jagiellonia nie była najszczęśliwszym wyborem, odpowiada: - Może nawet błędem. Myślałem, że jako człowiek ze wschodu tam się dogadam. Białystok uważam za swoją największą porażkę. Nie potrafiłem przekonać prezesów, przede wszystkim Czarka Kuleszy, żeby mi zaufał. Został żal, przede wszystkim do niego - mówi obecny szkoleniowiec Podbeskidzia. - Jesienią zdobyliśmy 22 punkty, grali młodzi chłopacy z Białegostoku, jak Pawłowski, Porębski czy Arłukowicz. Nie groziły nam ani puchary, ani spadek. Mimo to zostałem zwolniony, a nie tak się umawialiśmy. Byłem jednym z najkrócej pracujących trenerów w Białymstoku. Tylko Białas miał krótszą kadencję, bo nie poprowadził nawet meczu. No i Szerszenowicz. Zdążył zrobić test Coopera i po 48 godzinach go zwolnili.

Więcej w "Przeglądzie Sportowym".