Tomasz Hajto po wysokiej porażce Jagiellonii z Koroną: Przykro nam po tym meczu

Piłkarze Jagiellonii przegrali w niedzielę aż 0:5 w Kielcach z Koroną. To była czwarta z rzędu porażka białostoczan
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Oto co na konferencji prasowej powiedzieli szkoleniowcy obu drużyn

Tomasz Hajto, Jagiellonia: - Mecz ułożył się dla nas fatalnie. Już po raz kolejny tracimy bramkę na początku, do tego znowu nie skończyliśmy meczu w jedenastu. Nie wygląda to za wesoło. Trzeba tę porażkę zanalizować i porozmawiać z zawodnikami. Mimo że graliśmy w osłabieniu, to przegraliśmy za wysoko. Korona gdzie nie kopnęła, to wszystko wchodziło do bramki. Kluczowa w tym spotkaniu była sytuacja Tomasza Kupisza, kiedy trafił w poprzeczkę. Przykro nam po tym meczu. Chłopaki są naprawdę załamani. W następnym spotkaniu musimy dać z siebie wszystko.

Leszek Ojrzyński, Korona: - Brawa należą się dla całej drużyny. Taki mieliśmy plan, żeby szybko zdobyć gola. Wiemy, jaka była aura. Zespołowi, który przegrywał, trudniej było gonić wynik. Pomogła nam bramka zdobyta na początku i ta sytuacja, w której Jaga straciła bramkarza. Do przerwy prowadziliśmy 3:0, ale musieliśmy być dalej skoncentrowani. Mówiliśmy sobie, że był taki mecz, w którym Jagiellonia też po pierwszej połowie przegrywała 0:3, ale zdołała wyrównać do 3:3. Wprawdzie wtedy grali w jedenastu, ale i tak musieliśmy uważać. Udała nam się ta sztuka i zagraliśmy na zero z tyłu. Jeszcze przed nami trzy kolejki i chcemy także zagrać skutecznie. Jedyny duży minus tego spotkania to kontuzja Macieja Korzymy. Wiemy, jak ważny to dla nas zawodnik, a zanosi się na jego długą przerwę w grze.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl