Jagiellonia Białystok prawie gotowa do nowego sezonu

Jagiellonia Białystok wygrała czwarty sparing z rzędu, a w trzecim z kolei nie straciła gola. Wydaje się, że trener Piotr Stokowiec ma już gotową pierwszą jedenastkę. Ostatnim sprawdzianem będzie sobotni mecz w Siemiatyczach z I-ligową Bogdanką Łęczna.
Przygotowania do sezonu białostoczanie zaczęli od dwóch porażek po 1:3 z Niemnem Grodno (piąty zespół Białoruskiej ekstraklasy) i Pogonią Szczecin. Dalej było już tylko lepiej. Drużyna Piotra Stokowca wygrała kolejno 2:1 ze Stomilem Olsztyn (I liga), a także po 1:0 z Wartą Poznań (II liga) i Miedzią Legnica (I liga). Natomiast już po powrocie z obozu w Boszkowie białostoczanie w środę ponownie zmierzyli się z Niemnem Grodno. Tym razem byli lepsi 1:0 po bramce Mateusza Piątkowskiego.

- To był pożyteczny sprawdzian. Trudno w tej chwili o takiego rywala jak piąta drużyna białoruskiej ekstraklasy - powiedział po meczu trener Jagiellonii Piotr Stokowiec, który w dwóch kolejnych meczach wystawił praktycznie identyczną jedenastkę. - Prezentujemy się coraz lepiej i widać, że czas działa na naszą korzyść. Jest progres, wcześniej z Białorusinami przegraliśmy 1:3. Oczywiście wynik nie jest tutaj priorytetową sprawą, ale chcemy wygrywać. A co do stylu, to myślę, że to sprawa rozwojowa.

Oprócz wygranych pozytywne jest także to, że Jagiellonia w trzech kolejnych spotkaniach nie straciła bramki. Oczywiście są to tylko sparingi, ale biorąc pod uwagę, jakie problemy zespół miał w obronie w poprzednim sezonie to powinno cieszyć. Po tych spotkaniach widać, że w defensywie sporą rolę będą odgrywali pozyskani z Polonii Warszawa Martin Baran (Słowak we wtorek podpisał roczny kontrakt) i Jakub Tosik. Są to zawodnicy dobrze znani Stokowcowi, gdyż razem pracowali w warszawskim klubie. Na razie są ustawiani na różnych pozycjach. W środę Baran grał w środku obrony, ale też i jako defensywny pomocnik. Z kolei Tosik zaczynał jako defensywny pomocnik, a w trakcie meczu przeszedł na bok obrony.

- Na razie jesteśmy na etapie budowania i trener próbuje zawodników na różnych pozycjach i jedenastka nie jest jeszcze dokładnie przygotowana na ligę - twierdzi Rafał Grzyb, pomocnik Jagiellonii. - Mamy jeszcze jeden sparing i każdy się stara na tą pierwszą jedenastkę złapać. Widać to również na treningach. Wiadomo, że każdy trener ma różne warianty i na razie je sprawdzamy. Na pewno próbujemy innej gry niż za trenera Hajto, ale nie chcę zdradzać naszych tajemnic.

Raczej pewne miejsce w wyjściowym składzie powinna mieć trójka ofensywnych Dani Quintana, Dawid Plizga i Tomasz Kupisz.

Z dwójki napastników, którzy doszli do klubu w przerwie wydaje się, że większe szanse na grę ma 28-letni Mateusz Piątkowski pozyskany z Dolcanu Ząbki. Dwa ostatnie mecze zaczął w podstawowym składzie, a po przerwie zmieniał go Jan Pawłowski. W klubie czekają jeszcze na przyjazd 22-letniego Albańczyka Bekima Balaja pozyskanego ze Sparty Praga, który na razie załatwia sprawy wizowe w swoim kraju.

- Ten transfer lustrowaliśmy cały czas. Wiedziałem o nim i biorą za to odpowiedzialność. To reprezentant kadry młodzieżowej Albanii i w Sparcie Praga dobrze się prezentował. Przegrał rywalizację z dobrymi napastnikami. Myślę, że podniesie poziom gry - mówi Stokowiec i zapowiada, że do zespołu może jeszcze ktoś dołączyć. - Jesteśmy blisko jeszcze jednego transferu, ale czy coś z tego wyjdzie to trudno powiedzieć. Nie ukrywam, że obserwujemy dalej Arturasa Zulpę z Żalgirisu Wilno.

W Jagiellonii muszą także szukać nowego trenera bramkarzy, po tym, jak niespodziewanie z funkcji tej zrezygnował Ryszard Jankowski.

- Lepiej samemu zrezygnować, niż być zwolnionym - zażartował po środowym sparingu Jankowski. - Cztery lata w jednym klubie to i tak długo, czas na zmiany. Mam propozycję z innego klubu, ale nie chcę na razie mówić, z jakiego.

W białostockim klubie zapowiadają, że w ciągu kilku dnia znajdą następcę.

Mecz w Siemiatyczach z Bogdanką Łęczna rozpocznie się w sobotę o godzinie 12. Być może będą mogli zagrać już narzekający na drobne urazy Jakub Słowik i Min Kyun Kim. Natomiast w niedzielę odbędzie się oficjalna prezentacja drużyny. Na placu przed teatrem dramatycznym im. Aleksandra Węgierki imprezę od godziny 10 rozpocznie piknik rodzinny, a sama prezentacja zaplanowana jest na godzinę 18.