Po sparingu Jagiellonii Białystok z Bogdanką Łęczna: "Potrzeba było wiele wysiłku, by wyciągnąć na 2:2"

W sobotę w Siemiatyczach Jagiellonia zremisowała 2:2 z I-ligową Bogdanką Łęczna w ostatnim sparingu białostoczan przed inauguracją ekstraklasy (20 lipca w Bydgoszczy z Zawiszą)
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Jagiellonia przegrywała po pierwszej połowie meczu z I-ligowcem 0:2, a już w 5. minucie czerwoną kartką ukarany został Jakub Słowik. W drugiej części spotkania role się odwróciły. Sędzia pokazał czerwony kartonik bramkarzowi zespołu z Łęcznej, a białostoczanie zdobywali gole: oba - w 60. i 77. minucie - strzelił Adam Dźwigała.

Kary dla bramkarzy obu zespołów nie łączyły się jednak z tym, że drużyny musiały cały czas po otrzymaniu czerwonych kartek grać w dziesiątkę.

- Umówiliśmy się, że będą one powodowały osłabienie tylko przez dziesięć minut - tłumaczy Łukasz Smolarow, asystent trenera Jagiellonii Białystok Piotra Stokowca. - To był bardzo wartościowy sparing. Bogdanka postawiła nam warunki trudne, o czym świadczył wynik do przerwy, i mieliśmy okazję na jej tle naprawdę się sprawdzić, bo trzeba było włożyć wiele wysiłku, aby wyciągnąć rezultat na 2:2, a potem próbować jeszcze mecz wygrać. Nie byliśmy zadowoleni z gry przed przerwą. Czerwona kartka dla Jakuba Słowika wprowadziła trochę chaosu, ale druga część meczu wyglądała już lepiej pod każdym względem. To my dominowaliśmy i praktycznie zamknęliśmy zespół z Łęcznej na jego połowie. Mogliśmy nawet strzelić kolejne bramki i zakończyć spotkanie zwycięstwem.

Więcej informacji na bialystok.sport.pl

Jagiellonia Białystok - Bogdanka Łęczna 2:2 (0:2)

Strzelecy bramek: Adam Dźwigała (60. i 77.) - Tomasz Nowak (7.), Damian Szpak (42.).

Jagiellonia: Słowik Cz (5. Baran) - Norambuena (46. Straus), Pazdan, Baran (67. Porębski), Tosik (67. Żebrowski) - Dani (46. Dźwigała), Ukah (46. Bandrowski), Grzyb (67. Pawlik), Plizga (70. Mackiewicz), Kupisz (75. Drażba) - Piątkowski (67. Pawłowski).

Więcej o: