Sport.pl

Ostatni sprawdzian na remis

Za tydzień białostocki zespół rozpocznie walkę o punkty w ekstraklasie. W sobotę w Siemiatyczach Jagiellonia zremisowała 2:2 w ostatnim teście z I-ligową Bogdanką Łęczna
Podczas przygotowań Jagiellonia sprawdziła się w siedmiu sparingach. Poza pojedynkiem z Bogdanką Łęczna rozegrała dwa mecze z Niemnem Grodno (1:3 i 1:0), uległa Pogoni Szczecin 1:3 oraz odniosła trzy zwycięstwa: ze Stomilem Olsztyn 2:1, Wartą Poznań 1:0 i Miedzią Legnica 1:0.

W ostatnich trzech meczach kontrolnych z Miedzią, Niemnem i Bogdanką w składzie wyjściowym było niewiele zmian. W pierwszej jedenastce wychodzili Jakub Słowik (w meczu z Niemnem zagrał Tomasz Ptak, gdyż Słowik był kontuzjowany), Jonatan Straus (w meczu z Bogdanką zastąpił go Ugo Ukah), Michał Pazdan, Martin Baran, Alex Norambuena, Jakub Tosik, Rafał Grzyb, Tomasz Kupisz, Dani Quintana, Dawid Plizga, Mateusz Piątkowski. Czy w podobnym zestawieniu drużyna z Białegostoku pojawi się na obiekcie w Bydgoszczy podczas inauguracji (20 lipca)?

- Do meczu z Zawiszą jest jeszcze bardzo dużo czasu, więc może się wiele wydarzyć - mówi Łukasz Smolarow, asystent Piotra Stokowca. - Nie jesteśmy trenerami, którzy jedenastkę na konkretny mecz ustalają ze sporym wyprzedzeniem; staramy się reagować na bieżąco, a miejsce w składzie na spotkanie w Bydgoszczy będzie dla zawodników nagrodą zarówno za pracę w całym okresie przygotowawczym, jak i w poprzedzających inaugurację ekstraklasy treningach. Nie wykluczamy, że dyspozycja dnia czy tygodnia może zdecydować, że dany piłkarz znajdzie się w składzie na Zawiszę.

Jagiellonii Białystok nie omijają, niestety, kontuzje. Na kłopoty zdrowotne narzeka kilku zawodników.

- W sparingu z Bogdanką wystąpili już dwaj piłkarze, którzy wcześniej borykali się z lekkimi urazami: bramkarz Jakub Słowik i Karol Mackiewicz. Maciej Gajos trenuje indywidualnie z fizjoterapeutą, aby jak najszybciej powrócić do formy, lecz nie stanie się to w ciągu tygodnia ani prawdopodobnie dwóch. Niestety, przedłuża się także kontuzja Filipa Modelskiego. Natomiast nie chcę wypowiadać się na razie w sprawie Kima Min-Kyuna. Poczekajmy na oświadczenie klubowe - stwierdza Łukasz Smolarow.

Wiadomo już, że w kadrze Jagiellonii zobaczymy czterech nowych piłkarzy: Jakuba Tosika i Martina Barana (ostatnio Polonia Warszawa), Mateusza Piątkowskiego (Dolcan Ząbki) i albańskiego napastnika Bekima Balaja (Sparta Praga). Kiedy ten ostatni pojawi się w Białymstoku i czy z klubem kontrakt podpisze również testowany wciąż 18-letni Mateusz Żebrowski (Młoda Legia Warszawa)?

- Kontaktowaliśmy się z Bekimem Balajem, który nadal w Albanii załatwia wizę i pozwolenie na pracę. Wygląda na to, że dotrze do Białegostoku pod koniec tygodnia. Napastnik trenuje cały czas indywidualnie i myślę, że powinniśmy się spodziewać jego przyjazdu w czwartek lub piątek. Mateusz Żebrowski jest z nami dość długo i widzielibyśmy go w szerokiej kadrze Jagiellonii, bo to zawodnik perspektywiczny. Sprawy kontraktowe leżą w kompetencji zarządu klubu, ale myślę, że chodzi bardziej o ustalanie szczegółów formalnych - tłumaczy drugi trener białostockiego zespołu.

Więcej o: