Bekim Balaj ma piorunujące wejście do polskiej ligi. Dwa mecze i dwie bramki

Piłkarze Jagiellonii nowy sezon w ekstraklasie rozpoczęli od dwóch wygranych. W obu meczach gole zdobywał Bekim Balaj
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

22-letni napastnik do zespołu z Białegostoku został wypożyczony ze Sparty Praga. Albańczyk wraz z nową drużyną nie przepracował okresu przygotowawczego. Co więcej na treningu Jagiellonii stawił się zaledwie na dwa dni przed pierwszym meczem w ekstraklasie, gdyż wcześniej załatwiał sprawy wizowe.

Pojedynek inaugurujący nowe rozgrywki w Bydgoszczy z Zawiszą Balaj rozpoczął na ławce rezerwowych. Na murawie pojawił się w 68. minucie, dziesięć minut później, wykorzystując podanie Mateusza Piątkowskiego, zdobył gola, który - jak się później okazało - dał wygraną Jagiellonii.

- Jestem gotowy, żeby zagrać, ale to trener wie lepiej, kto powinien wystąpić w podstawowym składzie - mówił przed wyjazdem do Wrocławia na starcie ze Śląskiem Balaj.

Trener Piotr Stokowiec ponownie postanowił, że Albańczyk rozpocznie mecz na ławce rezerwowych. W niedzielnym spotkaniu na boisku pojawił się od razu po przerwie zastępując Macieja Gajosa. Napastnik już w 52. minucie wpisał się na listę strzelców. Wówczas to ładną podcinką wykończył świetne podanie Tomasza Kupisza.

- Po strzeleniu pierwszego gola miałem nadzieję, że to nie był ostatni i teraz zdobyłem drugiego - mówił po niedzielnym meczu w rozmowie z Polskim Radiem Białystok Albańczyk. - Przy naszym prowadzeniu 2:0 Śląsk się otworzył mieliśmy sporo miejsca, mogliśmy strzelić więcej bramek. Tomek Kupisz miał swoją szansę, ja też. Wierzę, że utrzymamy nasze tempo i będziemy zdobywać trzy punkty w każdym meczu.

Ostatecznie białostoczanie we Wrocławiu wygrali 3:2, a kolejny pojedynek ligowy rozegrają w poniedziałek w Gdańsku z Lechią.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl