Nowy stadion w Białymstoku ma za mały parking. I nie dla każdego

Choć przy nowym stadionie w Białymstoku powstały też miejsca parkingowe, nie każdy może z nich skorzystać. Kibice dalej parkują więc na dziko, blokując i tak trudno przejezdną - z powodu remontu - ulicę Ciołkowskiego.
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Na nowy parking przy stadionie wjeżdża się od strony ulicy Kawaleryjskiej. Jednak 24 sierpnia podczas meczu Jagiellonii ze szczecińską Pogonią - pierwszego, który rozgrywany był na połówce nowego stadionu - okazało się, że nie każdy mógł z niego skorzystać. Samochodów za to nie brakowało wzdłuż ulicy Wiosennej oraz wzdłuż remontowanej właśnie ulicy Ciołkowskiego. Szczególnie na tej drugiej skutecznie utrudniały ruch. Parking zaś - jak relacjonują nasi Czytelnicy - zajęty był góra może w dwóch trzecich.

I choć stadion przy Słonecznej należy do miasta, to jednak na czas meczu gmina nie jest gospodarzem obiektu.

- Cały obiekt jest wynajmowany Jagiellonii. I to klub zarządza również parkingami - kwituje Adam Popławski, prezes spółki Stadion Miejski.

Agnieszka Syczewska, rzecznik prasowy Jagiellonii Białystok, przyznaje, że parking - mieści się na nim około 1000 samochodów - nie był w pełni zapełniony. Wyjaśnia jednak, że podczas inauguracyjnego meczu wszyscy dopiero niejako uczyli się stadionu.

- Z parkingu mogli skorzystać kibice posiadający karnety VIP i supervip. Pozostałym kibicom, o czym wcześniej informowaliśmy, parkingu nie udostępnialiśmy - mówi w rozmowie. Powód? - Nie istnieje jeszcze wewnętrzna droga łącząca parking z sektorem za bramką, znajduje się tam biuro budowy. Kibic, który posiada bilet na ten sektor, musiałby wyjść z parkingu i obejść stadion dookoła. W tej chwili myślimy jednak, w jaki sposób udostępnić parking większej liczbie kibiców.

Do kolejnego spotkania w Białymstoku - z Ruchem Chorzów - jest jeszcze trochę czasu. Mecz rozegrany zostanie 15 września.

Pewien pomysł podsuwa radny Włodzimierz Kusak. W interpelacji, którą złożył już w biurze rady miasta sugeruje:

- Podczas ostatniego spotkania ligowego 24 sierpnia samochody kibiców zaparkowane były wzdłuż ulicy Ciołkowskiego, co powodowało liczne utrudnienia w ruchu, a także zagrażało bezpieczeństwu osób (...). W tym samym czasie można było zaobserwować, że parkingi targowiska miejskiego wzdłuż ulicy Ciołkowskiego stały puste (kilkaset miejsc parkingowych). Mecze Jagiellonii Białystok rozgrywane są w późnych godzinach popołudniowych. W tych samych godzinach na targowisku miejskim nie jest prowadzony handel, a parkingi stoją pozamykane. W zaistniałej sytuacji - brak miejsc parkingowych - należy udostępnić miejsca parkingowe zainteresowanym kibicom, nawet za drobną opłatą, z obopólną korzyścią dla zainteresowanych stron. Wpłynie to także na poprawę bezpieczeństwa w ruchu na ulicy Ciołkowskiego - podpowiada radny Kusak.

Agnieszka Syczewska odpowiada, że nie słyszała jeszcze o tym pomyśle, dowiedziała się o nim dopiero od nas. Ale: - To ciekawe rozwiązanie, będziemy je analizować - zapowiada przedstawicielka klubu.

W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele magistratu.

- Istnieje możliwość otwarcia parkingów targowiska miejskiego. Szczegóły wymagają ustalenia pomiędzy organizatorem meczu a podmiotem zarządzającym targowiskiem, czyli spółką Lech - informuje Urszula Mirończuk, rzecznik prezydenta.

Problem parkingu i dojścia z niego na trybunę rozwiąże się dopiero po ukończeniu całego stadionu. Zgodnie z umową Hiszpanie z firmy OHL mają na to czas do końca czerwca 2014 roku. Wówczas to do końca zostanie też zagospodarowany teren wokół stadionu.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl