Michał Pazdan przed meczem Jagiellonii z Cracovią: Miałem kiedyś ofertę z Krakowa

- Piłkarz do każdego meczu powinien podchodzić tak samo, ale kiedy gra się z zespołem z miasta, z którego się pochodzi, zawsze traktuje się to jak ?małe derby" - mówi Michał Pazdan. Obrońca Jagiellonii pochodzi z Krakowa, a w sobotę białostoczanie zagrają (godz. 15.30) z Cracovią.
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Piłkarz Jagiellonii w rozmowie ze "Sportem" został m.in. zapytany o to, który krakowski klub jest mu bliższy.

- Pochodzę z Nowej Huty, z osiedla, gdzie wszyscy "byli za Wisłą". To chyba wyczerpuje temat (śmiech). Wiadomo, że Kraków jest podzielony; mało jest miejsc, gdzie kibice byliby wymieszani. Jako kibic - zawsze Wisła. Ale jako piłkarz to wszystko trzeba oddzielić - stwierdza Michał Pazdan, a pytany, czy może zagrać kiedyś w Cracovii, odpowiada: - Nawet miałem dwie propozycje - jakieś 3-4 lata temu - kiedy grałem jeszcze w Górniku, ale do transferu nie doszło. Wiadomo, że chłopakiem z Krakowa grającym na poziomie ekstraklasy będą się interesować Cracovia i Wisła. Bo temat transferu do tej drugiej też się pojawiał. Teraz jednak gram w Jagiellonii i nie myślę o powrocie pod Wawel.

Więcej w "Sporcie".