Sport.pl

Piotr Stokowiec przed meczem Jagiellonii z Koroną: Chcemy robić widowisko, stwarzać sytuacje, kreować grę

Piłkarze Jagiellonii po przerwie na mecze reprezentacji wracają do walki o ligowe punkty. W piątek (godz. 18) białostoczanie zagrają w Kielcach z Koroną
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

- Pracowicie spędziliśmy ten okres przerwy na mecze reprezentacji. Bardzo czujnie, analitycznie i wnikliwie analizując ostatnie niepowodzenie u siebie i myślę, że to też powinno nam pomóc. Nie marnowaliśmy czasu, było dużo pracy - mówił przed wyjazdem na spotkanie do Kielc Piotr Stokowiec, trener Jagiellonii. - Ćwiczyliśmy kilka nowych wariantów, dużo pracowaliśmy nad motoryką, bo był to już ostatni moment, gdzie można było motorycznie jeszcze coś wnieść do drużyny. Cieszymy się, że już startujemy, że możemy stanąć znowu do walki o ligowe punkty. Czeka nas ciekawy przeciwnik, bo w ostatnim czasie mecze między Koroną a Jagiellonią stały na interesującym poziomie. Myślę, że Korona podbudowana ostatnim zwycięstwem będzie chciała podtrzymać passę. My jednak też będziemy chcieli podtrzymać swoją dobrą passę w meczach wyjazdowych i przyzwoicie się zaprezentować.

Szkoleniowiec białostoczan w poprzednich meczach dokonywał dość sporo roszad w podstawowym składzie swej drużyny. Czy podobnie będzie w starciu z Koroną?

- Nie jestem zwolennikiem zmian, ale jeśli są one wymuszone, to muszą one nastąpić - stwierdza Piotr Stokowiec. - Jeśli decyduję się na zmiany, to one są podyktowane jakimiś argumentami, a nie są to zmiany dla samych zmian. Wracają też zawodnicy po kontuzjach, jak Nika Dzalamidze. Powoli dochodzi do nas też Filip Modelski, który zagrał już pierwszy mecz w rezerwach. Nie wiem, w jakim stanie są też zawodnicy, którzy wyjeżdżali na zgrupowania reprezentacji. Między spotkaniami były teraz też dwa tygodnie przerwy, a zawodnicy też po to pracują, żeby dostawać szanse.

W niemal każdym ze spotkań w obecnym sezonie białostoczanie jako pierwsi tracili gole i potem mieli problemy z odwróceniem losów pojedynków. Czy w związku z tym w Kielcach skupią się przede wszystkim na tym, żeby nie stracić bramki?

- Nie robimy z tego jakiejś fobii, bramkę można stracić, a trzeba skupić się na tym, żeby zdobywać gole - uważa trener Jagiellonii. - Staramy się zachować czyste konto, bo to zero z tyłu jest takim kapitałem, wtedy zawodnicy grają lepiej, ta gra nie jest tak nerwowa, nie trzeba gonić wyniku. Jednak to nie jest tak, że będziemy skupiali się tylko na obronie wyniku, bo chcemy też robić widowisko, stwarzać sytuacje, kreować grę, a nie tylko bronić 0:0. Nie oznacza to jednak, że nie pracowaliśmy też nad tym, żeby nie tracić bramek, bo to jest podstawowa zasada w grze defensywnej.

Po starciu w Kielcach piłkarze Jagiellonii nie wrócą do Białegostoku. Udadzą się do ośrodka treningowego w Gutowie Małym, a stamtąd do Wrocławia. W poniedziałek białostoczanie grają bowiem spotkanie ze Śląskiem w Pucharze Polski.

- Na pewno w obu meczach wystąpimy w najsilniejszych składach, nie będzie takiej sytuacji, że wystawiamy drugi skład - zapewnia Piotr Stokowiec.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl

Więcej o:
Skomentuj:
Piotr Stokowiec przed meczem Jagiellonii z Koroną: Chcemy robić widowisko, stwarzać sytuacje, kreować grę
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX