Sport.pl

Przemysław Trytko, napastnik Korony: Bramki strzelone Jagiellonii mają dodatkowy smaczek

- Nikomu nie chciałem w Jagiellonii nic udowadniać, ale miło było strzelić gole drużynie, która kiedyś ze mnie zrezygnowała - mówi Przemysław Trytko, który zdobył dwie bramki dla Korony w meczu z Jagiellonią
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Kielczanom po efektownej wygranej 4:1 z Jagiellonią po końcowym gwizdku dopisywały humory.

- Bramki dedykuję moje rodzinie: mamie, tacie i siostrze. Cieszę się bardzo z tych goli, bo zszedł ze mnie spory ciężar. W dodatku zdobyłem bramki w zwycięskim meczu i przeciwko klubowi, w którym kiedyś grałem. Nie będę ukrywał, że to gole właśnie z Jagiellonią miały dodatkowy smaczek - powiedział Trytko, który z białostockim klubem żegnał się w nie najlepszej atmosferze.

- Wiedzieliśmy przed meczem, że inny wynik niż nasze zwycięstwo może nas zamknąć w dole tabeli. Na szczęście tak się nie stało. Odżyliśmy sportowo i mentalnie. Duży szacunek dla drużyny, że po straconym golu tak szybko zdołaliśmy się podnieść. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że Jagiellonia jest niezłym zespołem, ale jeśli na nich mocno siądziemy to jesteśmy w stanie wygrać. I druga połowa w naszym wykonaniu była koncertowa! Zostawiliśmy na boisku kawał serducha - stwierdził z kolei Paweł Golański, kapitan Korony.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl

Więcej o: